137 dni, 181 dni i 424 minuty. Przerwane serie przy Bułgarskiej

(16) lechici137 dni na bramkę zdobytą przy Buł­garskiej przez Lecha czekali kibice tego klubu. Wczo­raj za sprawą Marci­na Kamińskiego udało się prz­er­wać tę niech­lub­ną passę. Zresztą nie tylko tę.

Zdoby­cie gola na włas­nym sta­dion­ie miało być bowiem jedynie środ­kiem do celu. Celu, którym jest odniesie­nie zwycięst­wa. Na to Lechi­ci czekali pół roku — dokład­nie 181 dni od spotka­nia z Piastem Gli­wice, które wygrali 4:0.

Zwycięst­wo z Lechią Gdańsk było dopiero trzec­im w tym sezonie odnie­sionym przy Buł­garskiej. W każdym z nich “Kole­jorz” zdoby­wał cztery bramki i zde­cy­dowanie pokony­wał prze­ci­wnika.

Tym razem prze­ci­wnik też znalazł sposób na Lecha i jako jeden z nieliczny­ch zespołów potrafił pokon­ać w spotka­ni­ach rundy jesi­en­nej i wiosen­nej bramkarza Lecha. “Kole­jorz” wczo­raj stracił pier­wszą bramkę od kilku spotkań.

Jas­min Burić nie był poko­nany przez 424 min­u­ty. To nie była jed­nak najdłuższa pas­sa bez stra­cone­go gola, jaką odno­tował Lech w ostat­nich kilku lat­ach. Nie dalej jak w 2010 roku “Kole­jorz” wespół z Jas­minem Buriciem oraz Krzysztofem Kotorowskim wyśrobowali wynik 518 min­ut bez stra­cone­go gola. Tamtę ser­ię, podob­nie jak tę, prz­er­wała Lechia Gdańsk.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress