DWL: Wysoka wygrana w sparingu

rokita_dwl (8)Od przekony­wu­jące­go zwycięst­wa zawod­ni­cy Wiary Lecha rozpoczęli przy­go­towa­nia do rundy wiosen­nej. W pier­wszym spotka­niu kon­trol­nym roze­granym w tym roku wygrali wysoko i zde­cy­dowanie 5:0 z wys­tępu­ją­cym w A-klasie zespołem Roki­ty Rok­iet­ni­ca.

Już od pier­wszy­ch min­ut podopieczni tren­era Dar­iusza Kus­to­nia osiągnęli zde­cy­dowaną przewagę na boisku i zmusili rywali do cofnię­cia się pod włas­ną bramkę. Jed­nak na udoku­men­towanie bard­zo dobrej gry musieli czekać do 22. min­u­ty, gdy Woj­ciechowski popisał się bard­zo dobrym podaniem do Wyki, który zachował zim­ną krew pod bramką rywala i uderze­niem pod długim rogu pokon­ał bramkarza rywala.

Strata gola zmusiła Rokitę do nieco odważniejszy­ch ataków, lecz brak dokład­noś­ci i kon­sek­wencji w roz­gry­wa­niu akcji spowodował, że Lechi­ci szy­bko odbier­ali rywalom piłkę i skutecznie ich kon­trowali. W 27. min­u­cie jed­ną z takich akcji przeprowadzili Surowiec z Piestrzyńskim, a ta zakończyła się pre­cyzyjnym strza­łem pod poprzeczkę w wyko­na­niu tego drugiego i DWL prowadz­iła już 2:0. Nie minęły trzy min­u­ty, a Kibole zdobyli kole­jne­go gola po efek­townym lobie Piestrzyńskiego z 30 metrów, który nie dał najm­niejszy­ch szans na inter­wencję golkiper­owi prze­ci­wnika.

Defen­sy­wa Wiary Lecha nie miała w tym spotka­niu wiele pra­cy. Groźnie pod jej bramką było tylko chwilę przed końcem pier­wszej połowy, gdy z pozoru niegroź­na piłka spraw­iła trochę prob­lemów Juchac­zowi, który wypluł ją przed siebie, ale nie poz­wolił rywalowi na zdoby­cie gola.

Po prz­er­wie Roki­ta zagrała odważniej, ale nadal nie potrafiła stworzyć zagroże­nia pod bramką Lechitów. Gra jed­nak częś­ciej prze­suwała się pod bramkę DWL, a ta nadal próbowała gry z kon­try. Brakowało jed­nak ostat­niego poda­nia, ale również pomysłu na roze­granie akcji.

Mimo to udawało się kilka razy zmusić bramkarza Roki­ty do inter­wencji, a swoich szans na zdoby­cie gola próbowali Norek, Makowski i Greszczak. To jed­nak Gór­cza­kowi udało znaleźć się sposób na umieszcze­nie fut­bolówki w siatce. W 75. min­u­cie spotka­nia kon­tratak w wyko­na­niu Lechitów na bramkę powinien zamienić Norek, jed­nak na drodze do gola wpierw stanął bramkarz, a następ­nie poprzeczka. Na posterunku był wspom­ni­any Gór­czak i strza­łem z bliskiej odległoś­ci pod­wyższył prowadze­nie. To jed­nak nie był koniec popisów strz­elec­kich Wiary Lecha. Kilka min­ut później akty­wny Gór­czak otrzy­mał podanie z głębi pola, znalazł się w sytu­acji sam na sam i odd­ał piłkę Siejkowi, który ustal­ił wynik meczu na 5:0.

KKS WIARA LECHAROKITA ROKIETNICA 5:0

BRAMKI: ‘22 Wyka, ‘27 ‘30 Piestrzyński, ‘75 Gór­czak, ‘83 Siejek

DWL: Juchacz (46. Pietrzyk) – J. Makowski, S. Makowski, Siejek, Wyka (60. Szen­feld) – Wawrzy­ni­ak (46. M. Woj­ciechowski), Ślisiński (46. Grzeszczak), K. Woj­ciechowski (46. Bąkowski), Szen­feld (46. Kujawski) – Piestrzyński (46. Norek), Surowiec (60. Gór­czak)

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress