Trenerski dwugłos po meczu Lech — GKS

jan pienczak pieńczak  (24) konferencjaZaprasza­my do zapoz­na­nia się z wypowiedzi­ami tren­erów po spotka­niu Lech Poz­nań — GKS Bełchatów.

Kamil Kiereś (GKS Bełchatów): -  Jesteśmy zad­owoleni ze zdobyte­go punk­tu. Więk­szość uważa, że to tylko punkt i to za mało, jed­nak zbier­amy je. Zostało nam 11 spotkań i łat­wo Ekstrak­lasy nie odd­amy. Jestem zad­owolony szczegól­nie z pier­wszej połowy, udało nam się zre­al­i­zować założe­nia tak­ty­czne. Na początku drugiej połowy zbyt łat­wo odd­al­iśmy pole. Trze­ba powiedzieć, że dopisało nam sporo szczęś­cia w kilku sytu­ac­jach. W końców­ce postaw­iliśmy wszys­tko na jed­ną kartę i szanse były pół na pół. My także mieliśmy swo­je sytu­acje , moż­na mówić o niedosy­cie, cho­ci­aż Lech miał dużo więcej akcji. Nie pod­da­je­my się i cały czas udowad­ni­amy, że nie złożymy broni.

Mar­iusz Rumak (Lech Poz­nań): - Ciężko znaleźć słowa po takim meczu. Liga rządzi się swoimi prawami. To mecz niewyko­rzys­tany­ch szans. Mogliśmy wygrać i prze­grać, a zremisowal­iśmy. Tak bard­zo chcieliśmy dzisi­aj wygrać, że poz­wo­lil­iśmy Bełcha­towowi stworzyć sytu­acje. Z poko­rą patrzymy w przyszłość, będziemy nadal robili swo­je. Dzięku­je kibi­com za wspar­cie, do koń­ca nas nie opuś­cili. Obiecu­ję, że się nie pod­damy i do koń­ca będziemy zbier­ać punk­ty, żeby odnieść sukces. Grat­u­lu­je rywalom, że się nie zamknęli i zagrali otwartą piłkę. My trafi­al­iśmy w Zubasa, wydawało mi się, że Reiss będzie potrafił strzelić obok, ale on robił to samo, choć było blisko.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress