01.06.2022, g. 16:00
Liga Narodów UEFA
Polska vs Walia
Do meczu pozostało:
5dn.16godz.11min.
11.75 X3.50 24.45 Odbierz 2720 zł i typuj na eFortuna.pl Zarejestruj konto
Transmisja na żywo

Cracovia uczy Lecha pracy, przysłów i skuteczności

Cracovia uczy Lecha pracy, przysłów i skuteczności

Zespół Jana Urbana poległ w 35 kole­jce z Cra­cov­ią. Lech stwarzał sobie sytu­acje, ale po raz kole­jny nie potrafił ich wyko­rzys­tać. Bram­ki dla Pasów zdobyli Eric Jen­drisek i Marcin Budziński. 

Zała­many porażką w  finale Pucharu Pol­s­ki i ligową niemocą Lech pojechał w sobotę pod Wawel, by w niedzielę przeła­mać się w meczu przy­jaźni. Z Cra­cov­ią, która skutecznie roz­mon­towała mis­trzów Pol­s­ki zeszłej jesieni. Wyso­ka poraż­ka 5:2 Lecha prowad­zonego przez Macie­ja Sko­rżę była kro­plą, która prze­lała czarę goryczy. Minęło sie­dem miesię­cy, niby wiele się zmieniło, ale w grze Kole­jorza jak­by nic.

Lech wciąż jest żenu­ją­co nieskuteczny i do bólu bierny w defen­sy­wie. Jed­no z drugim spraw­ia, że mis­tr­zowie Pol­s­ki zakończą sezon bez tro­feum, a nawet bez możli­woś­ci wal­ki w elim­i­nac­jach o europe­jskie puchary. Przed meczem tren­er Jan Urban obiecy­wał, że jego zespół czeka­ją ter­az 3 finały, które przesądzą o powodze­niu trwa­jącego sezonu.

Fut­bol jest sędz­ią spraw­iedli­wym i rozróż­nia ziar­na od plew. Nie wystar­czy mówić i deklarować, a lwią część koń­cowego rezul­tatu zawdz­ięcza się pra­cy na boisku. W grze Lecha z Cra­cov­ią pra­ca była, ale na pewno nie na tyle solid­na, by lechi­ci celowali w piłkarską Europę. Lenist­wo w defen­sy­wie zostało zwery­fikowane już w 14. min­u­cie przez duet Cetnars­ki-Jen­drisek. Po stra­cie pił­ki najpierw spóźniony był Vladimir Volkov, a następ­nie zas­pała para poz­nańs­kich stop­erów. Marcin Kamińs­ki odpuś­cił krycie strzel­ca dwu­nas­tu bramek w Ekstrak­lasie, a Tamas Kadar poz­wolił piłce dotrzeć do Eri­ka Jen­driska, który spoko­jnie pokon­ał Jas­mi­na Buricia.

Lech stracił bramkę jako pier­wszy, a do tej pory zwyk­le oznacza­ło to porażkę mis­trzów Pol­s­ki. Na przekór statystykom zde­cy­dował się zagrać Darko Jevtić, który dwukrot­nie w prze­ciągu pię­ciu min­ut obsłużył swoich kolegów otwier­a­ją­cy­mi poda­ni­a­mi. Dwie min­u­ty po stra­cie gola genialne podanie otrzy­mał Ger­go Lovrenc­sics, ale Węgi­er uderzył pros­to w Sko­rup­skiego. Później do wyrów­na­nia mógł doprowadz­ić Keb­ba Ceesay, lecz prawy obroń­ca znalazł się na pozy­cji spalonej.

Gra­ją­ca mądrze, kon­sek­went­nie i co najważniejsze – szczęśli­wie Cra­covia zgrab­nie pokazy­wała swo­ją wyżs­zość zeszłorocznym tri­umfa­torom Ekstrak­lasy. Na trzy min­u­ty przed końcem pier­wszej połowy piłkę na trzy­dzi­estym metrze otrzy­mał kap­i­tan Pasów – Marcin Budzyńs­ki. 25-let­ni pomoc­nik uderzył bard­zo moc­no, a fut­bolówka wpadła w okienko bram­ki Jas­mi­na Buri­cia, które­mu po raz dru­gi zostało już tylko pochylić się po piłkę do bramki.

Dru­ga połowa to kole­j­na nau­ka zespołu tren­era Jac­ka Zielińskiego dla lechitów. Ci w poniedzi­ałek uczyli się poko­ry, a dzisi­aj pol­skiego przysłowia. „Szczęś­cie sprzy­ja lep­szym”- usłyszał Maciej Gajos, gdy w 50. min­u­cie przymierzył z rzu­tu wol­nego, a pił­ka odbiła się jedynie od poprzecz­ki. To samo osiem min­ut później powiedzi­ał Grze­gorz San­domier­s­ki Karolowi Linet­te­mu, kiedy bramkarz Cra­covii w pięknym sty­lu wybronił uderze­nie wychowan­ka Lecha po kom­bi­na­cyjnym roze­gra­niu rzu­tu wolnego.

Chwilę później o poziomie solid­noś­ci pra­cy lechitów przy­pom­ni­ał Abdul Azz­iz Tet­teh, który w wid­owiskowy sposób skik­sował strze­la­jąc dwa metry obok bram­ki. O „Glo­ria vic­tis” przy­pom­ni­ał sobie na 25 min­ut przed końcem meczu Miroslav Cov­i­lo. Z sza­cunku do mis­trza Pol­s­ki- Marci­na Kamińskiego, który znów odpuś­cił krycie, wypal­ił z głów­ki obok bram­ki. Chwilę później przy­pom­ni­ał się wszys­tkim Marcin Robak, który w drugiej połowie zaw­itał na muraw­ie po sied­miu miesią­cach prz­er­wy. Leczą­cy kon­tuz­je napast­nik wbiegł na boisko z ambic­ja­mi odwróce­nia losów spotka­nia, bo doskonale pamię­tał jesi­en­ny pogrom przy uli­cy Kałuży. Był to bowiem jego ostat­ni wys­tęp przed pauzą. Po dośrod­kowa­niu Ger­go Lovrenc­sic­sa zawal­czył w polu karnym Robak i o ile sam nie był blisko zdoby­cia bram­ki, o tyle naro­bił zamiesza­nia w szykach obron­nych rywali. Podanie prze­ciął bowiem Bejan, a pił­ka po rękaw­icy Sko­rup­skiego prześl­izgnęła się na słu­pek i wró­ciła na boisko.

Lech poległ w Krakowie po raz 16 w tym sezonie Ekstrak­lasy. To tyle samo, ile razy poległ Górnik Zabrze, który praw­dopodob­nie spad­nie do 1. Ligi. Kole­jorz wciąż się więc uczy, ale ze sporą taryfą ulgową.

 

Cra­covia – Lech Poz­nań 2:0 (2:0)

Bram­ki: 14. Jen­drisek, 41. Budziński

Żółte kart­ki: 69. Deleu, 86. Bejan — 54. Gajos, 62. Kamiński

Cra­covia: San­domier­s­ki – Deleu, Bejan, Wołąkiewicz, Jaroszyńs­ki – Budz­ińs­ki, Cov­i­lo – Wój­ci­c­ki, Cetnarski(83. Zjaw­ińs­ki), Kapustka(80.Tomas Vestenicky) – Jen­drisek (89. Mateusz Wdowiak)

Lech: Burić – Ceesay (87. Gum­ny), Kamińs­ki, Kadar, Volkov – Linetty(69. Jóźwiak), Tet­teh – Lovrenc­sics, Jevtić (46. Robak), Pawłows­ki — Gajos

Sędzia główny: Krzysztof Jaku­bik

 

Kursy na mecze Lecha

Brak spotkań

Kursy bukmacherskie Ekstraklasa

Brak spotkań

Następny mecz

Ostatni mecz

Mecze Ekstraklasy

Tabela Ekstraklasy (gr. mistrzowska)

Tabela Ekstraklasy

Strzelcy Ekstraklasy

Archiwum newsów

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.