01.06.2022, g. 16:00
Liga Narodów UEFA
Polska vs Walia
Do meczu pozostało:
5dn.16godz.10min.
11.75 X3.50 24.45 Odbierz 2720 zł i typuj na eFortuna.pl Zarejestruj konto
Transmisja na żywo

Oceniamy lechitów po meczu z Cracovią

Oceniamy lechitów po meczu z Cracovią

Żeby nie było tak wesoło po zwycięskim meczu czas, by trochę dokład­niej przyjrzeć się czter­nas­tu zawod­nikom Lech, którzy wczo­raj reprezen­towali niebiesko-białe bar­wy na Inea Sta­dion­ie prze­ci­wko Cra­covii. Na wielką pochwałę zasługu­je po wczo­ra­jszym meczu Kadar, który zagrał wyśmien­ite spotkanie. Jeśli chodzi o minus to Ara­ju­uri no i Jevtić. Tak, jesteśmy świado­mi tego, że zdobył bramkę. Po pros­tu patrzymy na całość, tak inaczej, ot co. Ale co będziemy streszczać, lep­iej sami oceń­cie, czy się z nami zgadzacie.

Jas­min Burić 8:  Set­ny wys­tęp Buri­cia w Ekstrak­lasie to nieby­wałe wydarze­nie dla tego zawod­ni­ka. Moż­na by pomyśleć, że taki mecz jakoś szczegól­nie może zapisać się w his­torii golkipera. Nie obyło się bez błędów, cho­ci­aż nie moż­na Jas­mi­na winić za stratę bram­ki, bo to nie była jego, a linii defen­sy­wnej wina. Wys­tęp na bard­zo wysokim poziomie, cho­ci­aż wybi­janie nadal nie jest naj­moc­niejszą stroną Buri­cia. Zde­cy­dowanie trze­ba pochwal­ić za obronę na początku drugiej połowy, kiedy to przy jed­nym z rzutów rożnych niesamowicie się wyciągnął i owszem, moż­na powiedzieć, że wybronił tą inter­wencją mecz

Tomasz Kędzio­ra 6: Przy stra­conym golu nie pokrył Kapust­ki, cho­ci­aż do koń­ca nie moż­na go za to winić, bo musi­ał wybier­ać między dwoma ofen­sy­wny­mi zawod­nika­mi Cra­covii, a na swo­je nieszczęś­cie wybrał tego złego. Po stra­cie gola bard­zo akty­wny w akc­jach ofen­sy­wnych z bard­zo dobry­mi wrzutka­mi, które nier­az zagroz­iły bram­ce przyjezdnych.

Marcin Kamińs­ki – 6: To dzi­wne, ale jakoś nie potrafiłem nic o tym zawod­niku wyno­tować. Kole­jny odbiór – prze­cież to stan­dard. Kole­jne otwier­a­jące podanie – to już tyle razy było… No i fakt, ciężko jest docenić coś, co jest cią­gle i bez prz­er­wy pow­tarzane, za to wiel­ki plus. Nieste­ty, z drugiej strony pow­tarza­ją się błędy w defen­sy­wie. Kamińskiego i Ara­ju­uriego trze­ba winić za stratę bram­ki. Nie zdołali wró­cić za akcją i przez to dali przewagę Cracovii.

Paulus Ara­ju­uri – 4: To nie było najlep­sze spotkanie w wyko­na­niu Paulusa. Za dużo ryzy­ka w poda­ni­ach do bramkarza i kolegów z defen­sy­wy, do tego wspom­ni­any już błąd przy stra­cie bram­ki. No i jeszcze te nieszczęsne poda­nia, które miały prze­suwać akcję do przo­du – albo niecelne, albo wprost pod nogi prze­ci­wni­ka. Pewnie oceniłbym cały blok defen­sy­wny surowiej, ale w końcu trze­ba patrzeć na całość, czyli zdobyte trzy punkty.

Thamas Kadar – 8: Lech­new­sowa gwiazdecz­ka dla tego zawod­ni­ka. Praw­ie per­fek­cyjne spotkanie. To, co Kadar wczo­raj wypraw­iał, to coś nieziem­skiego. Crossowe poda­nia, przegląd pola, altru­izm <przy­pom­ni­jmy, że wolał podać w jed­nej sytu­acji do lep­iej ustaw­ionego Lovrenc­si­ca, cho­ci­aż mógł połasić się na strzał>, to wszys­tko daje obraz piłkarza pełnego. Gdy­by tylko do tego wys­tępu dołożył jakąś asys­tę albo bramkę, pewnie wszyscy byśmy go wczo­raj bardziej docenili.

Karol Linet­ty – 7: Linet­tego zawsze się fajnie oglą­da, nawet jeśli jest już skra­jnie wykońc­zony i aż prosi się, żeby go zmienić, to i tak raz na jak­iś czas szarp­nie i skon­stru­u­je mag­iczną akcję. Tak też było wczo­raj. Od 70. min­u­ty widać już było duże zmęcze­nie, ale i tak dał radę pomóc jeszcze kole­gom. Solid­ny występ.

Łukasz Trał­ka — 7: Pan Pro­fe­sor. Moż­na by na tym tę ocenę skończyć i po pros­tu kopi­ować w każdym kole­jnym meczu, ponieważ Trał­ka nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Liczne odbio­ry w środ­kowej częś­ci boiska to coś, do czego nas już przyzwycza­ił. Szko­da tylko, że nasz Kap­i­tan nie strzela częś­ciej bramek, jak choć­by wczo­raj, gdy przy stanie remisowym miał wyśmien­itą sytu­ację do strze­le­nia bram­ki głową.

Ger­go Lovrenc­sics – 6: Szcz­erze się dzi­wiłem, że tren­ern Urban był na tyle cier­pli­wy, że nie ściągnął Ger­go po drugiej połowie. Straty, niepre­cyzyjne poda­nia. To fakt, zal­iczył dwie asysty. Może to tren­er­s­ki instynkt, a może wiel­ka bura w szat­ni, bo w drugiej połowie wyszedł zupełnie inny zawod­nik. Wspom­ni­ana już dru­ga asys­ta i wiele wygranych poje­dynków. Na kon­fer­encji tren­er Urban miał rację, Ger­go nie może szukać kolegów, musi po pros­tu chcieć zro­bić dużo sam.

Darko Jevtić – 5: Strzelił gola i… zgasł. Total­nie. Na upartego moż­na by stwierdz­ić, że przy bram­ce miał dużo szczęś­cia, a bo pił­ka pod nogi, a bo rykoszet, ale chwila – no prze­cież strzelił. Później to już cień zawod­ni­ka, a może i pół cienia. Oce­na wyso­ka, bo przy­czynił się do zwycięst­wa. Aż stra­ch pomyśleć jaka by była, gdy­by nie ten gol.

Sisi — 6: Chęt­ny, żeby wchodz­ić w poje­dyn­ki jeden na jeden. Częs­to je wygry­wał, ale to prze­cież nie chodzi o samą sztukę dla sztu­ki. Najczęś­ciej nieste­ty nic to nie dawało. Plus za to, że po stra­cie nie pod­dawał się i wracał się i częs­to prz­ery­wał dobrze zapowiada­jącą się kontrę.

Daw­id Kow­nac­ki – 6: Więcej moż­na o nim powiedzieć patrząc na drugą połowę. Więcej pokazy­wał się kole­gom i przez to otrzymy­wał bard­zo fajne poda­nia. Szko­da tylko, że Kow­na­siowi częs­to nie udawało się tych piłek przytrzy­mać. Do poprawy również wal­ka w poje­dynkach powi­etrznych, w których musi­ał uznawać bard­zo częs­to wyżs­zość prze­ci­wników z Krakowa.

Abdul Aziz Tet­teh – 7: Gdy pod­czas stałych frag­men­tów gry dla Lecha, wyco­fy­wał się na pozy­cję stopera, jego inter­wenc­je były bezbłędne. Wiedzi­ał, gdzie podać, gdzie się obkrę­cić. Jak na spęd­zone na boisku 20 min­ut to bard­zo dobry występ.

Kamil Jóźwiak – 6: Wiel­ka chęć do gry. Dobrze, że się chłopak ogry­wa. Chce dać drużynie dużo, to widać  i zasługu­je to na pochwałę. Indy­wid­u­alne poje­dyn­ki nie wychodzą na pewno tak, jak sam zain­tere­sowany by chci­ał. Kil­ka kluc­zowych podań w pobliżu pola karnego.

Maciej Gajos – 7: Już miała być krót­ka notat­ka typu: za krót­ki wys­tęp, żeby ocenić tego zawod­ni­ka, ale zdarzyło się coś wspani­ałego. Gajos był w odpowied­nim cza­sie, w odpowied­nim miejs­cu. Trze­ba zaz­naczyć, że Maciej wszedł za Kow­na­sia na napad, co nie jest jego nom­i­nal­ną pozy­cją. Ze swo­jego zada­nia wywiązał się doskonale. Co za zmi­ana trenerze!

Kursy na mecze Lecha

Brak spotkań

Kursy bukmacherskie Ekstraklasa

Brak spotkań

Następny mecz

Ostatni mecz

Mecze Ekstraklasy

Tabela Ekstraklasy (gr. mistrzowska)

Tabela Ekstraklasy

Strzelcy Ekstraklasy

Archiwum newsów

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.