Wilusz: Swoje trzeba wywalczyć

Wilusz: Swoje trzeba wywalczyć

Maciej Wilusz ostat­ni raz w pier­wszej drużynie Lecha Poz­nań mecz roze­grał we wrześniu. Po spotka­niu z warsza­wską Legią  na boisku już się nie pojawił.

Czu­ję się bard­zo dobrze. Już od dłuższego cza­su trenu­ję z drużyną. Rywal­iza­c­ja jest bard­zo duża. Cała druży­na jest w dobrej dys­pozy­cji. Swo­je trze­ba wywal­czyć, odczekać i pra­cow­ać dalej – przyz­nał obrońca.

Wyda­je się, że obrona Kole­jorza jest usta­bi­li­zowana. Pew­ni­aka­mi do gry w ostat­nim cza­sie są Tomasz Kędzio­ra, Paulus Ara­ju­uri, Marcin Kamińs­ki oraz Bar­ry Dou­glas. Wilus­zowi będzie ciężko wró­cić na środek obrony, zwłaszcza, że liga wkracza w decy­du­jącą fazę. — Końcówka sezonu to taki moment, gdzie nie ekspery­men­tu­je się za dużo. Rzeczy­wiś­cie, w defen­sy­wie gramy dosyć sta­bil­nie i to taka pozy­c­ja, gdzie więk­szych zmi­an się nie robi. Różne rzeczy się jed­nak zdarza­ją i trze­ba być zawsze gotowym na 100% — zaz­naczył Wilusz.

Do Kole­jorza Wilusz trafił w czer­w­cu. Jego prz­er­wa w grze trwa już sie­dem miesię­cy. Pod­czas spotka­nia z Legią Warsza­wa doz­nał zwich­nię­cia barku.  — Dłu­go nie grałem przede wszys­tkim przez kon­tuzję. Wró­ciłem, nie gram dalej. To tren­er decy­du­je, kto gra. Ja jestem gotowy w każdym momen­cie. Pracu­ję i robię swo­je. Na dzień dzisiejszy jestem sku­pi­ony na tym sezonie. Do koń­ca zostało nam sporo meczów do roze­gra­nia, tro­feów do zdoby­cia. Cały czas jestem skon­cen­trowany. Będę pra­cow­ał do samego koń­ca – przyz­nał stoper.

Pier­wsze diag­nozy mówiły o tym, że Wilusz będzie gotowy do gry od rundy mis­tr­zowskiej. Stop­er  powró­cił jed­nak do tren­ingów od początku tego roku. — Wró­ciłem szy­b­ciej pełnej sprawnoś­ci i do tren­ingów. Od samego początku gram w drugiej drużynie pełne mecze i jestem do dys­pozy­cji tren­era od dłuższego cza­su. Grę w rez­erwach nie trak­tu­ję jako zsyłkę, ale jako zła­panie ryt­mu. Kon­tuz­ja wybiła mnie z niego na pewien czas, takie mecze są potrzeb­ne, aby poczuć tę piłkę. Wiado­mo, że niek­tórzy zawod­ni­cy nie cieszą się z gry w drugiej drużynie. To nie jest to, co każdy by chci­ał, ale ja patrzę na to z mojego punk­tu widzenia i staram się z tej gry wyciągnąć jak najwięcej – przyznał.

Kon­tuz­ja przyszła w momen­cie, gdy Wilusz roz­gry­wał coraz więcej meczów i był w coraz to lep­szej dys­pozy­cji. - To był trud­ny moment. Początek rundy był cięż­ki w moim wyko­na­niu, ale później z meczu na mecz czułem się coraz lep­iej. Byłem pewien, że potrze­bu­ję jeszcze kilku tren­ingów i będę w swo­jej opty­mal­nej formie i będę pewnym punk­tem Lecha. Nieste­ty, pojaw­iła się przeszko­da na drodze, ale musi­ałem przez to prze­jść – ocenił stoper.

Przyszły sezon Kole­jorz może rozpocząć od europe­js­kich pucharów. Wów­czas spotka­nia będzie roz­gry­wał, co trzy dni. Będzie to szansa dla tych zawod­ników, którzy ter­az gra­ją mniej albo wcale. - Wszys­tko jest bard­zo praw­dopodob­ne. To wszys­tko jest w rękach sztabu, jak to będzie wyglą­dało w przyszłym sezonie. Ja sku­pi­am się na tym, co jest ter­az. Zostało dużo meczów, dużo dni, dużo pra­cy przed nami. Co będzie dalej, to zobaczymy – zakończył.

Kursy na mecze Lecha

Brak spotkań

Kursy bukmacherskie Ekstraklasa

Brak spotkań

Następny mecz

Ostatni mecz

Mecze Ekstraklasy

Tabela Ekstraklasy (gr. mistrzowska)

Tabela Ekstraklasy

Strzelcy Ekstraklasy

Archiwum newsów

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress