Podsumowanie 20. kolejki

Po prz­er­wie na mecze reprezen­tacji przyszedł czas na kole­jną kole­jkę pol­skiej Ekstrak­lasy, po dwu­ty­god­niowej prz­er­wie. Czy przez ten czas mogła nastąpić zmi­ana sił w pol­skiej najwyższej klasie roz­gry­wkowej w futbolu?

Lechia Gdańsk 0:0 GKS Bełchatów

Lechia, chcąc awan­sować do europe­js­kich pucharów, takie spotka­nia powin­na wygry­wać. Z kolei Bełchatów już nie ma prak­ty­cznie szans na wys­tępy poza grani­ca­mi Pol­s­ki w przyszłym sezonie, ale też nie musi martwić się o spadek. Gospo­darze byli w tym meczu lep­szą drużyną, ale bramkarz goś­ci, Łukasz Sapela, nie dał się pokon­ać i skończyło się na bezbramkowym remisie.

Lech Poz­nań 2:2 Śląsk Wrocław

Kri­wiec 31′, Ubi­parip 41′ — Mila 23′ (k) Sztyl­ka 52′

Mecz drużyn, które wal­czą o awans do przyszłorocznej edy­cji Ligi Europy. Obie też na pewno po cichu marzą o mis­tr­zost­wie, ale to raczej kwes­t­ia przyszłego sezonu. Dość niespodziewanie to goś­cie objęli prowadze­nie w tym meczu. W 23. min­u­cie Sebas­t­ian Mila wyko­rzys­tał rzut karny. Sędzia Hubert Siejew­icz nie powinien był jed­nak go podyk­tować, gdyż faul Huber­ta Wołąkiewicza miał miejsce jeszcze przed lin­ią szesnastki.

Kole­jorz” nie zraz­ił się jed­nak utratą bram­ki, a wręcz roz­złoś­ciło to podopiecznych José Mari Bakero. Już osiem min­ut później, po dośrod­kowa­niu Marci­na Kiku­ta i zgra­niu głową Vojo Ubi­pari­pa, piłkę do siat­ki wpakował Siergiej Kri­wiec. Dziesięć min­ut potem, asys­tent przy golu na 1:1 wyko­rzys­tał zamieszanie w polu karnym goś­ci i z strza­łem z bliskiej odległoś­ci dał Lechowi prowadzenie.

Ostat­nie słowo należało jed­nak do goś­ci. W 52. min­u­cie Dar­iusz Sztyl­ka doprowadz­ił do wyrów­na­nia uderza­jąc z 20. metrów z pier­wszej pił­ki, po zbyt krótkim wybi­ciu głową Dim­itri­je Inja­ca. Śląsk nie prze­grał 13. kole­jnego meczu z rzę­du za kadencji Ores­ta Lenczyka.

Zagłę­bie Lubin 2:0 Polo­nia Bytom

Pawłows­ki 83′, 90′

To spotkanie moż­na nazwać teatrem jed­nego akto­ra. Szy­mon Pawłows­ki dwukrot­nie w ten sam sposób ograł obrońców goś­ci. Za pier­wszym razem pomógł mu nieco bramkarz Polonii — Marcin Juszczyk, który tylko w sobie znany sposób wpuś­cił strzał byłego gracza Miesz­ka Gniezno. W samej końców­ce Pawłows­ki dobił goś­ci pod­wyższa­jąc rezultat.

Legia Warsza­wa 2:3 Ruch Chorzów

Rybus 8′, Radović 23′ — Piech 45′, 63′, 66′

Mecz zaczął się ide­al­nie dla gospo­darzy. Michał Kuchar­czyk zagrał w ósmej min­u­cie do Macie­ja Rybusa, a ten pewnym, moc­nym strza­łem wprowadz­ił kibiców w ekstazę zdoby­wa­jąc gola. Równy kwad­rans później Takesure Chinya­ma ograł obrońców w polu karnym, a jego akcję wykończył Miroslav Radović. Kiedy wydawało się, że już jest “po meczu”, do akcji wkroczył Arka­diusz Piech.

Najpierw zdobył gola “do szat­ni” po fatal­nym kik­sie Marci­na Komorowskiego. W 63. min­u­cie ten fil­igra­nowy napast­nik wyko­rzys­tał pre­cyzyjne dośrod­kowanie Łukasza Janosz­ki, a trzy min­u­ty później ponown­ie zdobył bramkę strze­la­jąc Mar­i­janowi Antolovi­cowi pod noga­mi. Legia doz­na­je trze­ciej poraż­ki z rzędu!

Widzew Łódź 0:0 Arka Gdynia

Goś­cie muszą szukać punk­tów w każdym meczu. Nie dość, że są na pier­wszym miejs­cu spad­kowym, to jeszcze Cra­covia w szy­bkim tem­pie dogada­nia Gdyn­ian. No i Arkow­cy wywieźli punkt z Łodzi. Mecz nie był pory­wa­ją­cy, ale bliżej zwycięst­wa byli podopieczni tren­era Czesława Michniewicza.

Korona Kielce 1:3 Polo­nia Warszawa

Stano 2′ — Sobiech 7′, Mierze­jew­s­ki 13′, Smo­larek 19′ (k)

Ostat­ni sobot­ni mecz, to drugie pode­jś­cie tren­era Jac­ka Zielińskiego do Polonii Warsza­wa. Choć były szkole­niowiec Lecha zarzekał się, że do “Czarnych Koszul” nie wró­ci, to nieprzewidy­wal­ny Józef Woj­ciechows­ki zdołał namówić go do zmi­any decyzji. Jed­nak spotkanie zaczęło się ide­al­nie dla gospo­darzy. Już w drugiej min­u­cie, Edi Andrad­i­na dośrod­kował ide­al­nie na głowę Pavola Stano, a ten nie miał prob­lemów ze zdoby­ciem bramki.

Zaled­wie pięć min­ut później fatal­ny błąd popełnił Krzysztof Pilarz, który nie przech­wycił dośrod­kowa­nia, przez co Artur Sobiech z pię­ciu metrów wpakował piłkę do pustej bram­ki. Po kole­jnych sześ­ciu min­u­tach goś­cie wys­zli na prowadze­nie. Sytu­ację sam na sam pewnie wyko­rzys­tał kap­i­tan goś­ci — Adri­an Mierze­jew­s­ki. W 19. min­u­cie Paweł Golańs­ki we włas­nym polu karnym zagrał piłkę ręką, a jede­nastkę wyko­rzys­tał Ebi Smo­larek, strze­la­jąc swo­ją dopiero czwartą bramkę w pol­skiej Ekstraklasie.

Wisła Kraków 2:0 Jagiel­lonia Białystok

Kirm 26′, Genkow 63

Goś­cie, marząc jeszcze o mis­tr­zost­wie, musieli nie prze­grać, a powin­ni wręcz w Krakowie wygrać. Jed­nak to “Biała gwiaz­da” w 26. min­u­cie za sprawą Andraża Kir­ma wyszła na prowadze­nie. Słowe­niec strzelił bramkę w czwartym kole­jnym meczu ligowym, wyko­rzys­tu­jąc zamieszanie w polu karnym i kiks Thi­a­go Cionka. Wynik ustal­ił w 63. min­u­cie Buł­gar Cwe­tan Genkow, które­mu asys­tował bramkarz Sergei Pareiko. Fatal­ny kiks w tej sytu­acji popełnił ormi­ańs­ki obroń­ca goś­ci  — Robert Arzumanjan.

Górnik Zabrze 1:0 Cra­covia Kraków

Siko­rs­ki 17′

Krakowian­ie próbu­ją gonić bez­pieczną stre­fę, aby utrzy­mać się w Ekstrak­lasie, jed­nak w Zabrzu nie pow­ięk­szyli swo­jego dorobku punk­towego. Gola na wagę trzech punk­tów dla Zabrzan zdobył były reprezen­tant aus­tri­ack­iej młodzieżów­ki — Daniel Siko­rs­ki, który wyko­rzys­tał sytu­ację sam na sam z Woj­ciechem Kacz­markiem pewnie go mija­jąc i kieru­jąc fut­bolówkę do pustej bramki.

Kursy na mecze Lecha

Brak spotkań

Kursy bukmacherskie Ekstraklasa

Brak spotkań

Następny mecz

Ostatni mecz

Mecze Ekstraklasy

Tabela Ekstraklasy (gr. mistrzowska)

Tabela Ekstraklasy

Strzelcy Ekstraklasy

Archiwum newsów

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress