Podsumowanie 21. kolejki

W ten week­end odbyła się kole­j­na kole­j­ka piłkars­ka. I pol­s­ka Ekstrak­lasa roze­grała kole­jną ser­ię ośmiu spotkań. Była wal­ka do koń­ca, roz­gromie­nie i niespodzian­ka. Kto, z kim, gdzie i jaki był wynik?

GKS Bełchatów 1:1 Górnik Zabrze

Żewłakow 10′ — Bonin 27′

Obie drużyny nadal liczą się w walce o wys­tęp w przyszłorocznej edy­cji Ligi Europe­jskiej. Przed tą kole­jką te zespoły dzieliły trzy pozy­c­je, ale tylko jeden punkt. Już w dziesiątej min­u­cie gry, Marcin Żewłakow wyprowadz­ił swo­ją drużynę na prowadze­nie, po świet­nym poda­niu Daw­i­da Nowa­ka. W 27. min­u­cie do remisu doprowadz­ił Grze­gorz Bonin, który dobi­jał strzał obro­niony przez Sapelę. Mecz w Bełcha­towie zakończył się podzi­ałem punktów.

Polo­nia Warsza­wa 1:0 Lech Poznań

Sobiech 82′

Polo­nia kon­tra Lech, Zielińs­ki kon­tra Bakero. Poje­dynek tren­erów, którzy poprzed­nio pra­cow­ali w klubach, prze­ci­wko którym w piątek wal­czyli. Mecz był bard­zo wyrów­nany. Było sporo wal­ki, a nawet trochę bru­tal­noś­ci. Ebi Smo­larek z Manuelem Arboledą wal­czyli o miejsce na boisku. Pod­szczypy­wali się wza­jem­nie, kopali, sztur­chali. Aż w końcu były gracz Feyeno­or­du Rot­ter­dam nie wytrzy­mał i najpierw zaatakował łok­ciem w kark “Mań­ka” w walce o górną piłkę, a później zdzielił prawym sier­powym Kolumbi­jczy­ka, gdy pił­ka zna­j­dowała się kilka­dziesiąt metrów dalej. Wyle­ci­ał za to z boiska.

Polo­nia jeden, ale za to skuteczny, cios zadała w 82. min­u­cie. Adri­an Mierze­jew­s­ki zagrał na dłu­gi słu­pek, piłkę zgrał Bruno Coutin­ho, a Artur Sobiech z bliska pokon­ał Krzyszto­fa Kotorowskiego. Jeszcze w dolic­zonym cza­sie gry Rafał Muraws­ki dostał drugą żółtą kartkę i również musi­ał przed­w­cześnie opuś­cić boisko. Polo­nia wygry­wa dru­gi raz z rzędu.

Ruch Chorzów 0:2 Polo­nia Bytom

Telichows­ki 60′, Pod­stawek 90′

Najs­tarsze Der­by Śląs­ka. Ekipa goś­ci, która wciąż bije się o utrzy­manie, nie zamierza­ła odd­awać za dar­mo zwycięst­wa chor­zowianom, którzy z jed­nej strony wal­czą o pozostanie w najwyższej klasie z roz­gry­wkowej, a z drugiej… mogą bić się o europe­jskie puchary. To jed­nak goś­cie bardziej wal­czyli o trzy “ocz­ka”. W 60. min­u­cie obroń­ca Błażej Telichows­ki wcielił się w rolę sna­jpera i spry­t­ną pod­cinką pokon­ał bramkarza gospo­darzy. W ostat­nich min­u­tach Grze­gorz Pod­stawek wyko­rzys­tał sytu­ację sam na sam i dobił Ruch.

Cra­covia Kraków 3:0 Lechia Gdańsk

Trivunović 18′, Klich 48′, Vis­nakovs 58′

Mimo, że po rundzie jesi­en­nej Cra­covia była już skazy­wana na porażkę, to wios­ną zaczęła ostrą pogoń za bez­piecznym miejscem w Ekstrak­lasie. Kole­jną ofi­arą “Pasów” została gdańs­ka Lechia. Już w 18. min­u­cie, po dośrod­kowa­niu Alek­se­jsa Vis­nakovsa, piłkę do siat­ki wpakował Vule Trivunović. Trzy min­u­ty po rozpoczę­ciu gry w drugiej połowie, Mateusz Klich z 35. metrów dośrod­kował piłkę z rzu­tu wol­nego, a ta… wpadła za kołnierz zaskoc­zone­mu Sebas­tianowi Małkowskiemu. Dziesięć min­ut później Vis­nakovs dobił goś­ci znad morza.

Legia Warsza­wa 2:2 Zagłę­bie Lubin

Vrdol­jak 45+1 (k)‘, Hub­nik 90+2′ — Abwo 15′, Wilczek 87’

Gospo­darze chcieli prz­er­wać ser­ię trzech kole­jnych ligowych porażek. Z kolei goś­cie, prowadzeni przez byłego szkole­niow­ca “Wojskowych” — Jana Urbana — prag­nęli kon­tyn­uować ser­ię spotkań bez poraż­ki za kadencji nowego tren­era. Już po kwad­ran­sie gry lubini­an­ie objęli prowadze­nie za sprawą pre­cyzyjnego strza­łu Davi­da Abwo. W dolic­zonym cza­sie gry Hubert Siejew­icz zauważył faul na Michale Kuchar­czyku, którego na pewno nie było. Jede­nastkę na gola zamienił Ivi­ca Vrdoljak.

W 87. min­u­cie uderze­nie Kami­la Wilcz­ka odbiło się od obroń­cy gospo­darzy i pił­ka zatrzepotała w siatce. Woj­ciech Ska­ba był bezrad­ny. Wtedy wydawało się, że trzy punk­ty wyjadą na Dol­ny Śląsk. Do akcji wkroczył Michal Hub­nik, który świet­nie wyko­rzys­tał wrzutkę kole­gi z zespołu, ratu­jąc remis dla klubu ze stolicy.

Śląsk Wrocław 2:2 Widzew Łódź

Madej 84′, Mila 90+4′ (k) — Madera 55′, Dza­lamidze 73′

Gospo­darze nie prze­grali od trzy­nas­tu spotkań, czyli dokład­nie od momen­tu, w którym funkcję szkole­niow­ca Śląs­ka objął Orest Lenczyk. I tym razem mieli dalej ciągnąć tę ser­ię. Jed­nak to goś­cie za sprawą Sebas­tiana Madery objęli prowadze­nie. Na nieco pon­ad kwad­rans przed końcem Nika Dza­lamidze po szy­bkiej kon­trze pod­wyższył prowadze­nie. W 84. min­u­cie Łukasz Madej strzelił bramkę kon­tak­tową, dziesięć min­ut później wywal­czył rzut karny, który wyko­rzys­tał pewnie Sebas­t­ian Mila. Remis!

Korona Kielce 2:2 Wisła Kraków

Korzym 68′, Wilk 90+3′ (s) — Genkow 12′, 65′

Wyda­je się, że krakowian­ie pewnie zmierza­ją po mis­tr­zost­wo. Reg­u­larnie zdoby­wali punk­ty, a klu­by próbu­jące wal­czyć o “majs­tra” prze­gry­wa­ją lub remisu­ją. “Biała Gwiaz­da” już w 12. min­u­cie gry, za sprawą Małeck­iego, Kir­ma i na koniec Cwe­tana Genkowa objęła prowadze­nie. W 57. min­u­cie Radosław Sobolews­ki otrzy­mał drugą żółtą kartkę, automaty­cznie czer­woną i wyle­ci­ał z boiska. To nie przeszkodz­iło goś­ciom w pod­wyższe­niu prowadzenia. Zro­bili to osiem min­ut później, a trafił ponown­ie Buł­gar Genkow.

Kiel­czanie jed­nak się nie pod­dali. W 68. min­u­cie na raty kon­tak­tową bramkę zdobył Maciej Korzym. W trze­ciej min­u­cie dolic­zonego cza­su gry Alek­san­dar Vuković huknął z rzu­tu wol­nego, pił­ka odbiła się od Cezarego Wil­ka i wpadła do bram­ki. Gospo­darze ura­towali remis! Po drodze i Korona kończyła mecz w “10”, bo drugą żółtą kartkę w 73. min­u­cie otrzy­mał Piotr Malarczyk.

Jagiel­lonia Białys­tok 1:0 Arka Gdynia

Burkhardt 73′

Podopieczni Michała Pro­bierza gra­ją tak, jak­by jeszcze nie obudzili się ze snu zimowego, choć mamy już kalen­dar­zową wios­nę. Chcieli wresz­cie zdobyć pier­wszy kom­plet punk­tów w tej rundzie. I udało im się to. W 73. min­u­cie Tomasz Kupisz podał do Rafała Grzy­ba, który następ­nie wyłożył fut­bolówkę Mar­ci­nowi Burkhard­towi, a temu nie pozostało nic innego, jak wpakowanie pił­ki do siat­ki. To był jeden, ale skuteczny cios. Jeszcze w 90. min­u­cie Miroslav Bożok otrzy­mał drugą żółtą kartkę i wyle­ci­ał z boiska.

Wiele w tej kole­jce wydarzyło się w dolic­zonym cza­sie gry, przez co było bard­zo dużo emocji. Nieste­ty, dla Lecha tylko negaty­wnych, gdyż po raz trze­ci z rzę­du “Kole­jorz” nie potrafił wygrać. Co będzie dalej?

Kursy na mecze Lecha

Brak spotkań

Kursy bukmacherskie Ekstraklasa

Brak spotkań

Następny mecz

Ostatni mecz

Mecze Ekstraklasy

Tabela Ekstraklasy (gr. mistrzowska)

Tabela Ekstraklasy

Strzelcy Ekstraklasy

Archiwum newsów

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress