Już wcześniej na naszych łamach oglądać mogliście filmik z oprawy na 90-lecie Lecha Poznań, jaki przygotowali kibice „Kolejorza” podczas meczu pomiędzy Sekcją SSL a Sekcją Winogrady, który odbył się w ramach rozgrywek na Lidze Kiboli. Mamy dla Was również kilka zdjęć, które upamiętniają to zdarzenie. Jak sądzicie, ta oprawa wygra tegoroczną na LechNews.pl Puchar Kiboli?
Autor: Karol Jałowiec
Po przegranym pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski piłkarze Lecha Poznań przygotowują się do rewanżu. Zawodnicy „Kolejorza” są jednak przed nim dobrej myśli i liczą na to, że uda się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Podczas wczorajszego meczu Ligi Kiboli kibice przygotowali oprawę z okazji 90-lecia klubu Lech Poznań. Ta została zaprezentowana podczas meczu pomiędzy Sekcją SSL a Sekcją Winogrady. Przygotowaliśmy filmik z tego wydarzenia.
Historia sekcji piłki nożnej Lecha Poznań liczy już 90 lat. Dzisiaj obchodzimy okrągłe urodziny naszego klubu. Warto jednak pamiętać, że przez wiele lat był to klub wielosekcyjny, z którego dzisiaj pozostała już tylko jedna.
Gdy piłkarze Lecha przygotowywali się do spotkania z Jagiellonią na Bułgarskiej testowano kolejne rodzaje kamer. Tym razem nie były to stacjonarne kamery, które mają określony zakres rejestrowania obrazu ze stadionu, a latające, które na śmigłach przemieszczały się nad murawą Stadionu Miejskiego.
Od początku drugiej połowy spotkania z Jagiellonią na boisku pojawił się Bartosz Ślusarski. Napastnik Lecha zastąpił Siergieja Kriwca. „Ślusarz” miał wyśmienitą okazję do zdobycia bramki, ale niestety nie wykorzystał jej i „Kolejorz” musiał przełknąć wczoraj gorycz porażki.
Po słabym meczu z Jagiellonią załamany był Ivan Djurdjević. Serb pojawił się w wyjściowym składzie i zagrał na środku defensywy, ale nie pomógł drużynie powstrzymać piłkarzy z Białegostoku.
– Gratuluję Jagiellonii zwycięstwa, która zagrała z nami dokładnie tak jak chciała. Wyczekała, wykorzystała swoją szybkość i strzeliła dwie bramki – powiedział na konferencji po spotkaniu opiekun Lecha.
– Udało się, zagraliśmy konsekwentnie, wprawdzie był moment dekoncentracji przy rzucie wolnym, kiedy uderzał Ślusarski. Przed meczem powiedziałem, że razem przegrywamy i razem też wygrywamy. Obiecałem chłopakom, że za wygraną dam dwa dni wolnego i tak też już zrobiłem. Niechętnie ale słowa dotrzymałem – mówił po meczu Tomasz Hajto.
Mecz pomiędzy Lechem Poznań a Jagiellonią Białystok był rywalizacją dwóch najsłabszych drużyn wiosny. Dla Poznaniaków miał być także szansą nie tylko na zrehabilitowanie się za ostatnie niepowodzenia, ale przede wszystkim okazją o gry przeciwko jednej z najsłabszych linii defensywnych w Ekstraklasie. Kibice czekali przede wszystkim na bramki. Tej doczekali się, ale jedynie w wykonaniu gospodarzy.