01.06.2022, g. 16:00
Liga Narodów UEFA
Polska vs Walia
Do meczu pozostało:
5dn.15godz.52min.
11.75 X3.50 24.45 Odbierz 2720 zł i typuj na eFortuna.pl Zarejestruj konto
Transmisja na żywo

Kownacki: Brakowało pomysłu na grę. Nawet nie daliśmy przeciwnikowi szans na pomyłkę

Kownacki: Brakowało pomysłu na grę. Nawet nie daliśmy przeciwnikowi szans na pomyłkę

W 24. kole­jce Ekstrak­lasy Lech Poz­nań prze­grał u siebie z Jagiel­lonią Białys­tok (0:2). Na szpicy “Poz­nańskiej Loko­mo­ty­wy” przez 78 min­ut wys­tępował 19-let­ni Daw­id Kow­nac­ki, który sam skry­tykował niedziel­ną postawę zespołu — Martwi, że nie stworzyliśmy sobie wielu dobrych sytu­acji. W każdym meczu, nawet z Podbeskidziem, te sytu­acje były, a dzisi­aj ich zabrakło — komen­tował po meczu podopieczny tren­era Jana Urbana.

Do straty pier­wszej bram­ki Lech prowadz­ił grę, a Jagiel­lonia ustaw­iła się do przeprowadza­nia kon­trataków. Po jed­nym z nich już w 20. min­u­cie padła bram­ka otwier­a­ją­ca wynik spotka­nia — Zaczęliśmy obiecu­ją­co i dobrze gral­iśmy w piłkę. Nadzial­iśmy się jed­nak sytu­ację rywali po naszym błędzie. Pił­ka za dłu­go wisi­ała w powi­etrzu i powin­niśmy się lep­iej ustaw­ić, a przede wszys­tkim ją wybić. Czekaliśmy i Jagiel­lonia strzeliła nam gola — Dru­ga bram­ka również była kuri­ozal­na, bo padła z rzu­tu karnego po wąt­pli­wym faulu Linet­tego na Burlidze — Po stra­cie pier­wszej bram­ki przyszedł karny, którego w ogóle nie było i to ustaw­iło mecz, bo w drugiej połowie Jagiel­lonia ustaw­iła się na włas­nej połowie i było trud­no dostać się w ich pole karne. Zabrakło dośrod­kowań i pomysłu — przyz­nał młody napast­nik Kolejorza.

Daw­id Kow­nac­ki przyz­na­je, że lechit­om zabrakło deter­mi­nacji w najważniejszej fazie ataku i być może to było powo­dem jedynie jed­nego cel­nego strza­łu na bramkę “Jagi” w całym spotka­niu — Być może powin­niśmy atakować pole karne więk­szą iloś­cią osób. Wiado­mo, że w polu karnym może się wszys­tko wydarzyć. Ktoś się może pomylić, pośl­izgnąć i wtedy musi ktoś tam być i to wyko­rzys­tać. My nie dal­iśmy dzisi­aj nawet szans prze­ci­wnikowi na pomyłkę. Cza­sem jak nie idzie trze­ba samemu wywrzeć presję na prze­ci­wniku, żeby to on się pomylił. -

IMG_1813

Tym­cza­sem częś­ciej mylili się lechi­ci. Na osiem­naś­cie uderzeń na bramkę Bartłomie­ja Drą­gowskiego, a raczej w jej oko­lice, tylko strzał Darko Jevti­cia z 90. min­u­ty znalazł się w świ­etle bram­ki, lecz został obro­niony bez więk­szych prob­lemów. Być może wynikało to z tego, że gra­ją­cy na pozy­cji napast­ni­ka Kow­nac­ki otrzy­mał w całym spotka­niu najm­niej podań (mniej piłek dostał gra­ją­cy 18 min­ut Ger­go Lovrenc­sics) — Nie mam żalu do kolegów, że mi nie dogry­wali. Na początku próbowal­iśmy dośrod­kowań i dwa razy doszedłem do pił­ki, ale uderza­łem prak­ty­cznie z 16. metra, więc ciężko było trafić. Rywale naprawdę dobrze się bronili i trud­no było prze­dostać się środ­kiem boiska. Dlat­ego szukaliśmy na boku, ale zabrakło pomysłu — wyjaś­nia “Kow­naś”.

Częs­to bywało również tak, że Szy­mon Pawłows­ki decy­dował się na zagranie do Kow­nack­iego, lecz wyraźnie brakowało między nimi komu­nikacji i zrozu­mienia — Takie są sytu­acje boiskowe, nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co zro­bi kole­ga, bo nie jesteśmy w jego głowie. Ja zro­biłem taki ruch, Szymek zagrał gdzieś indziej. Kwes­t­ia nieporozu­mienia, taka jest pił­ka noż­na. On miał inny pomysł, ja miałem inny i to się zdarza. — 

Przed meczem z Górnikiem Zabrze zespół mis­trzów Pol­s­ki okupu­je ósmą pozy­cję, ale od dziesiątej Lechii ma tylko dwa punk­ty więcej. Najbliższy ryw­al Kole­jorza wal­czy o odbi­cie się od ligowego dna i musi zro­bić to jak najszy­b­ciej, by mieć jeszcze szanse na utrzy­manie w lidze — Nikt się przed nami nie położy i zda­je­my sobie z tego sprawę. Musimy napraw­ić nasze błędy, bo zostało już naprawdę mało cza­su. Przede wszys­tkim musimy sobie stwarzać sytu­acje i za wszelką cenę wygrać ten mecz. Trze­ba wywieść stamtąd trzy punk­ty, bo robi się gorą­co, a tabela spłaszcza. Drużyny za nami nas gonią, a my chcieliśmy wal­czyć o czołówkę - komen­tu­je Kownacki.

dawid kownacki kownaś

Jedyny zdrowy napast­nik Kole­jorza wspom­ni­ał również o błę­dach w grze ofen­sy­wnej, które miały zostać wye­lim­i­nowane pod­czas okre­su przy­go­towaw­czego. Tym­cza­sem widzieliśmy, że wystar­czy cofnąć się na włas­ną połowę i zagęś­cić środek pola, by Lech nie miał nic do powiedzenia — Fakt, dzisi­aj nie mieliśmy pomysłu, ale to nie znaczy, że każdy mecz będzie tak wyglą­dał. Niejed­nokrot­nie pokaza­l­iśmy, że prze­ci­wnik się cofa, a my wciąż potrafimy stworzyć sobie sytu­acje i je wyko­rzysty­wać. Dzisi­aj ich nie było i na pewno gra w ofen­sy­wie na dzisi­aj jest do poprawy. Może­my się ter­az spodziewać, że prze­ci­wnik będzie się cofał. Każdy wie, że jesteśmy dobrą drużyną i mamy spory potenc­jał, musimy tylko ter­az ten potenc­jał sprzedać na miarę włas­nych możli­woś­ci - tłu­maczy.

W obliczu wciąż niesprawnego do gry Marci­na Roba­ka i kon­tuzjowanego Nick­iego Bille, Daw­id Kow­nac­ki został sam na polu bitwy o miejsce w pier­wszym składzie na pozy­cji napast­ni­ka. Tren­er Jan Urban zapew­ni­ał, że będzie szukał alter­naty­wy, bo “Kow­naś” takiej serii meczów może nie wytrzy­mać, ale sam zain­tere­sowany wyda­je się nie narzekać — Robię swo­je, wykonu­ję swo­ją pracę w stu pro­cen­tach i chcę dawać od siebie jak najwięcej to co potrafię. To jest dla mnie najważniejsze. Nie sku­pi­am się na tym, czy jest Nic­ki, czy nie ma. Ter­az ja mam swo­ją szan­sę i okazję i chcę grać jak najlepiej z korzyś­cią dla drużyny - kończy Kow­nac­ki, który ma przed sobą jeszcze co najm­niej 2 tygod­nie braku konkurencji na pozy­cji numer “9”.

Kursy na mecze Lecha

Brak spotkań

Kursy bukmacherskie Ekstraklasa

Brak spotkań

Następny mecz

Ostatni mecz

Mecze Ekstraklasy

Tabela Ekstraklasy (gr. mistrzowska)

Tabela Ekstraklasy

Strzelcy Ekstraklasy

Archiwum newsów

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.