09.07.2022, g. 20:10
Superpuchar Polski
Lech Poznań vs Raków Częstochowa
Do meczu pozostało:
3dn.16godz.27min.
12.10 X3.45 23.50 Odbierz 2720 zł i typuj na eFortuna.pl Zarejestruj konto
Transmisja na żywo

Djurdjević: Bez kibiców nie damy rady

- Wiem ile kibice dla nas znaczą. Pamię­tam, gdy gral­iśmy przy pustych try­bunach w meczu z Górnikiem Zabrze. Brakowało tych emocji, śpiewu i euforii z ich strony. Dla nich Lech to waż­na sprawa, kocha­ją ten klub, są z nim na dobre i złe. Współczu­ję im – mówi w roz­mowie z LechNews.pl Ivan Djur­d­je­vić, zawod­nik Lecha Poznań.

LechNews.pl: Sytu­ac­ja kibiców w ostat­nim cza­sie nie wyglą­da dobrze. Jak odbier­a­ją ją piłkarze?

- Każdy w tym kra­ju ma pra­wo wal­czyć o swo­je sprawy, a w tym przy­pad­ku są to nasze sprawy – kibiców i piłkarzy. Z mojego punk­tu widzenia to bard­zo ważne, bo potrze­bu­je­my dopin­gu kibiców, zwłaszcza ter­az, jak wyglą­da to w miarę dobrze, gdy jesteśmy lid­erem. Wspar­cie kibiców to bard­zo faj­na sprawa, oni są nam potrzeb­ni. Ja wszys­t­kich szanu­ję i jeżeli kibice uważa­ją, że protest jest potrzeb­ny, to myślę że trze­ba to szanować. Nie moż­na mówić, że mają rację, czy nie mają. Ja jestem zawod­nikiem i też nie mogę się w tej kwestii wypowiadać. Jestem w Polsce już 5 lat i gdy na sta­dion­ie są kibice to jesteśmy lep­szy­mi zawodnikami.

Braku­je wspar­cia kibiców?

- Tak i to było czuć też, jak gral­iśmy na wyjeździe. Zawsze było sporo kibiców na tych meczach, bez wzglę­du na to, gdzie gral­iśmy na wyjedzie. Ter­az ich nie ma, a dla pił­ki to duża stra­ta. Ja mogę powiedzieć, że jest mi przykro z tego powodu. Chci­ałbym, żeby wyglą­dało to dobrze na sta­dionach, żeby poza dobrą grą był też dop­ing na trybunach.

Kibice są dla Lecha ważni. On bez nich nie ist­nieje, ale i odwrot­nie. Taka chemia jest ważna?

- Myślę, że kto gra w Lechu i zakła­da ten herb, to musi coś takiego czuć. Klub to mias­to, ludzie i zawod­ni­cy. Oni wszyscy muszą się zjed­noczyć w całość i ją tworzyć. Musimy być jed­ną rodz­iną, która dąży do określonego celu.

Jesteś zawod­nikiem, który iden­ty­fiku­je się z kibi­ca­mi. Czuć między Wami spec­jal­ną więź…

- Wiem ile kibice dla nas znaczą. Pamię­tam, gdy gral­iśmy przy pustych try­bunach w meczu z Górnikiem Zabrze. Brakowało tych emocji, śpiewu i euforii z ich strony. Dla nich Lech to waż­na sprawa, kocha­ją ten klub, są z nim na dobre i złe. Współczu­ję im, bo to nasz wspól­ny klub. My jesteśmy częś­cią tej rodziny, tak jak kibice. My bez kibiców nie damy rady.

Wspar­cie kibiców mogłeś poczuć pod­czas swo­jego ślubu. Kibole odpalili wtedy race. Co czułeś? 

- Byłem miło zaskoc­zony, wzruszyłem się wtedy. Myślę, że to fajny gest i pod­kreśle­nie tego, że mamy do siebie wza­jem­ny szacunek.

Zna­cie już przy­czyny poraż­ki w Zabrzu? To był inny zespół, niż ten który oglą­dal­iśmy we wcześniejszych meczach.

- Kto gra w Lechu wie, że to trud­ny zawód. Cza­sa­mi przyjdzie słab­szy dzień, taki zdarzył się nam w Zabrzu. Pracu­je­my na treningach nad lep­szą grą i włas­nym stylem. Nie trze­ba wiele gadać, tylko pra­cow­ać. W piłce nie liczy się prze­granych meczach, nie patrzy się na kryzys – to nie ma znaczenia. Gdy wygramy to jesteśmy lep­si, niż ryw­al. Ter­az Górnik jest od nas lep­szy, bo nas pokon­ał. Za tydzień może być inaczej. Każdy mecz jest osob­ną historią.

Ter­az po pon­ad trzech miesią­cach w końcu zagra­cie na Buł­garskiej. Dłu­go czekaliś­cie na ten moment…

- Lech wraca do domu i z tego się cieszymy, bo byliśmy zmęczeni wyjaz­da­mi, czego nie ukry­wam. Czekamy na ten mecz z niecier­pli­woś­cią. Przed meczem z Wisłą nie musimy się mobi­li­zować, nie będą nam potrzeb­ne odprawy. Wychodz­imy na boisko wal­czyć o punkty.

Lecha czeka pier­wszy poważny sprawdz­ian w tym sezonie, mecz z Wisłą. Po nim będzie moż­na dokład­niej ocenić grę zespołu? 

- Z Wisłą nie gramy pier­wszy raz. Miałem okazję kil­ka razy o tym mówić, że kto gra w Lechu zawsze musi być zmo­ty­wowany. Gdy gramy z taką drużyną, jak Wisła, to nie martwię się o chłopaków i for­mę. Inaczej to wyglą­da w meczach takich, jak ten ostat­ni z Górnikiem – nazwi­jmy to „niby słab­szym” zespół. Ter­az nie będzie trze­ba moty­wować, robić żad­nych odpraw. Wiemy, o co gramy.

Wrze­sień będzie miesiącem prawdy dla Lecha. W kole­jnych meczach czeka­ją na Was również trud­ni rywale. Po ośmiu — dziewię­ciu kole­jkach kibice będą wiedzieli, o co gra Lech w tym sezonie?

- Mi się wyda­ję, że Lech w każdym meczu ma swój sprawdz­ian, gra o wszys­tko. Gdy prze­gramy jeden mecz jest kry­ty­ka, porów­nanie do starego Lecha. To wszys­tko jest tak zro­bione, że jest albo eufo­ria, albo negaty­wne rzeczy. My, jako zawod­ni­cy, nie może­my na to patrzeć. Musimy trenować, starać się na treningach i wal­czyć o to, żeby tej kry­ty­ki było, jak najmniej.

Wiele miejs­ca poświę­ca się ostat­nio Maorowi Melik­sonowi. Mówi się o tym, że jest odkryciem, najlep­szym zawod­nikiem ligi. Jak­byś porów­nał tego piłkarza do Semi­ra Stili­cia? To gracze o podob­nym sty­lu i charak­terystyce gry? 

- Widzisz, żyje­my w kra­ju, gdzie bard­zo szy­bko oce­ni­amy ludzi. Po pół roku są gwiaz­da­mi, najlep­szy­mi w Europie. W piłce chodzi o to, żeby przez lata być w wysok­iej formie, żeby coś osiągnąć, a nie tak, że gram pół roku i jest super. Obaj udowod­nili, że są dobry­mi zawod­nika­mi, ale wystar­czy jeden słab­szy mecz i pisze się i mówi, że to już to nie jest ten sam piłkarz.

Piłkarze czu­ją w związku z tym presję? Gra w Lechu to duża odpowiedzialność. 

- W tym przy­pad­ku chodzi o klub, gdzie zawsze jest sporo ludzi, którzy od wielu lat są za tym klubem. Oni kocha­ją ten klub, a przez to jest ciśnie­nie i pres­ja na wynik. Mieszkamy w wojew­ództwie Wielkopol­skim i musimy być najlep­si. Ludzie tutaj żyją dumą, że są Wielkopolana­mi. Ja zawsze mówię, że kto będzie dawał radę w Lechu, da radę wszędzie. Jestem o tym przeko­nany, bo taka pres­ja sprawdza piłkarza.

Nie każdy potrafi się odnaleźć w takiej sytu­acji. To utrud­nia mu zostanie dobrym piłkarzem?

- Taka jest pił­ka. Dzisi­aj jesteś dobry, jutro już nie. Jest takie powiedze­nie: „Jesteś tak dobry, jak twój ostat­ni mecz”. I właśnie taki jest fut­bol. Zawod­nik zara­bia dużo, ale ludzie to odbier­a­ją inaczej, niż my. Moim zdaniem to cięż­ki zawód. Przez cały czas trze­ba udowad­ni­ać swo­ją wartość, nie przez kil­ka dni w roku, a przez kilka­naś­cie lat. Gdy się gra w Lechu, to zawsze ktoś siedzi i ciebie obser­wu­je. Po słabym meczu powie: „Ter­az było słabo, popracuj nad sobą”. To ide­al­na sprawa. Gdy gra się bez kibiców to jesteśmy gorszy­mi piłkarza­mi. Gdy­by nikt nami się nie intere­sował było­by to smutne. Akcep­tu­je­my tę sytu­ację, jaka jest ter­az z kibi­ca­mi – nie może­my mieć do nich pre­ten­sji o to.

Wiśle i Legii ciężko będzie pogodz­ić mecze ligowe z tymi w europe­js­kich pucharach? 

- Nie ma reguł w tym przy­pad­ku. Nie może­my mówić, że Lech nie potrafił pogodz­ić tej gry. Wisła może wygrać jeden, dru­gi mecz, znaleźć się na fali i wygry­wać. Lech w tym przy­pad­ku musi dbać i patrzeć na siebie. Jak my będziemy grać dobrze, to nie trze­ba się oglą­dać na innych.

roz­maw­iał Mateusz Szymandera

 

 

Kursy na mecze Lecha

Lech Poznań - Stal Mielec

PKO BP Ekstraklasa

15/07/2022 / 18:00

Kursy bukmacherskie Ekstraklasa

Lech Poznań - Stal Mielec

PKO BP Ekstraklasa

15/07/2022 / 18:00

Raków Częstochowa - Warta Poznań

PKO BP Ekstraklasa

15/07/2022 / 18:00

Pogoń Szczecin - Widzew Łódź

PKO BP Ekstraklasa

15/07/2022 / 18:00

Górnik Zabrze - Cracovia Kraków

PKO BP Ekstraklasa

15/07/2022 / 18:00

Jagiellonia Białystok - Piast Gliwice

PKO BP Ekstraklasa

15/07/2022 / 18:00

Raków Częstochowa - Warta Poznań

PKO BP Ekstraklasa

15/07/2022 / 18:00

Raków Częstochowa - Warta Poznań

PKO BP Ekstraklasa

15/07/2022 / 18:00

Następny mecz

Ostatni mecz

Mecze Ekstraklasy

Tabela Ekstraklasy (gr. mistrzowska)

Tabela Ekstraklasy

Strzelcy Ekstraklasy

Archiwum newsów

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.