Douglas: Jestem tu szczęśliwy

Kole­jny ryw­al lechitów, byd­gos­ki Zaw­isza pla­su­je się na ostat­nim miejs­cu w tabeli, jed­nak na wios­nę nie stracił jeszcze gola – To będzie cięż­ki mecz, każdy tren­er powie swo­jej drużynie, że ważne jest to, żeby wygrać, ale my nie martwimy się o to jak zagra Zaw­isza. Musimy skon­cen­trować się na swo­jej grze, zagrać dobrze i przy­wieźć tu trzy punk­ty – mówi obroń­ca Bar­ry Dou­glas.

W ostat­nim meczu z Jagiel­lonią Białys­tok to właśnie Szkot otworzył wynik, strze­la­jąc z rzu­tu wol­nego – Nie sądzę, aby strza­ły z dys­tan­su były dobre, ale cały tydzień pra­cow­al­iśmy nad planem na najbliższe spotkanie. Nie chodzi o to by strze­lać z dys­tan­su tylko o to, by zdobyć więcej bramek i na koniec wygrać – przyz­na­je.

Sko­ro Dou­glasowi tak dobrze wychodzą uderzenia sprzed pola karnego, dlaczego więc nie próbował strze­lać rzutów karnych? – Jest kilku zawod­ników, którzy są przez­naczeni do strze­la­nia karnych. Ostat­niego karnego strzelił Ken­di zro­bił to dobrze i to niech on się na tym kon­cen­tru­je. Jeśli tren­er powiedzi­ał­by mi, że mam strze­lać, bard­zo bym się cieszył.

Szko­towi w czer­w­cu kończy się kon­trakt, ale zaw­iera on klauzulę, że po określonej licz­bie spotkań zostanie przed­lużony automaty­cznie – Po odpowied­niej iloś­ci meczów, kon­trakt się przedłuży  o rok. Tym zaj­mu­je się mój agent, moim zadaniem jest sku­pi­ać się na meczach i dobrze prezen­tować się na boisku – twierdzi, ale przyz­na­je, że czu­je się tutaj bard­zo dobrze – Jestem tu szczęśli­wy, gram ter­az w pier­wszym składzie i sku­pi­am się tylko na meczach. 

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress