Klub, który uczy się tylko na swoich błędach?

Lechowi w ostat­nich lat­ach kil­ka razy udało się wyko­rzys­tać tzw. pra­wo Bosmana na mocy którego piłkarz na pół roku przed wygaśnię­ciem swo­jej umowy z klubem może negocjować z innym i pod­pisać kon­trakt obow­iązu­ją­cy od 1 lip­ca. Ter­az jed­nak sytu­ac­ja może obró­cić się prze­ci­wko „Kole­jor­zowi”.

Aby nie się­gać daleko w przyszłość moż­na przy­wołać przykład Huber­ta Wołąkiewicza. Były obroń­ca Lechii Gdańsk po osiąg­nię­ciu porozu­mienia z Lechem ostate­cznie jeszcze zimą trafił do Poz­na­nia, a pod­pisanie umowy było kartą prze­tar­gową w negoc­jac­jach doty­czą­cych trans­feru defin­i­ty­wnego. Wcześniej na podob­nej zasadzie do stol­i­cy Wielkopol­s­ki trafił Sła­womir Peszko z Wisły Płock.

Wcześniej jed­nak „Kole­jorz” nie tracił na podob­nej zasadzie piłkarzy. W tym sezonie jed­nak może dojść do takiej sytu­acji, bo już ter­az zain­tere­sowanie gracza­mi z Poz­na­nia wykazu­je FC Nantes oraz Jagiel­lonia Białys­tok. Szanse na wyjazd z Lecha mają Marcin Kikut oraz Dim­itri­je Injac, którym w czer­w­cu kończy się kon­trakt z 5‑tym zespołem T‑Mobile Ekstraklasy.

To dwóch z sześ­ciu zawod­ników, którzy znaleźli się w podob­nej sytu­acji. Lech co praw­da rozpoczął już negoc­jac­je z dwoma z nich — Grze­gorzem Wojtkowiakiem i Semi­rem Stil­icem, lecz nie osiągnął jeszcze porozu­mienia. Wstęp­nie zapy­tanie doty­czące chę­ci przedłuże­nia władze klubu wys­tosowały w listopadzie, ale nie zapro­ponowały żad­nej propozy­cji. Te pojawi się dopiero pod koniec ubiegłego roku.

W ten sposób może­my stracić dwóch wartoś­ciowych zawod­ników. Bo choć Marcin Kikut nie grał jesienią, to już wcześniej udowod­nił, że jest ważnym piłkarzem dla zespołu. Podob­nie sprawa ma się z Dim­itri­je Injacem. Lech zrezyg­nował z usług Tomasza Bandrowskiego, tłu­macząc to fak­tem posi­ada­nia kilku zawod­ników na środ­ku pola, a jed­nego z nich może stracić jeszcze w tym roku.

Władze „Kole­jorza” chcąc nie chcąc mogą więc zostać zmus­zone do tego, aby pogodz­ić się ze stratą piłkarzy, których nadal chci­ały­by posi­adać w swo­jej kadrze. Takiej sytu­acji moż­na było jed­nak uniknąć wcześniej rozpoczy­na­jąc negoc­jac­je w spraw­ie nowych umów z sześ­cioma piłkarza­mi, którzy stanow­ią praw­ie ¼ całej kadry pier­wszego zespołu.

Tej zimy jeden gracz, z którym w Poz­na­niu wiązano duże nadzieje wyjechał — Woj­ciech Gol­la. Nie pod­pisano z nim pro­fesjon­al­nego kon­trak­tu i przeniósł się do Pogo­ni Szczecin za dar­mo. Ter­az kole­jnych dwóch może­my stracić również nie zara­bi­a­jąc na trans­fer­ach żad­nych pieniędzy.

Kiedy wyko­rzysty­wal­iśmy błędy innych drużyn, pod­pisu­jąc umowy z zawod­nika­mi wiele znaczą­cy­mi dla naszego zespołu, jak było w przy­pad­ku Sła­womi­ra Peszko czy Hubert Wołąkiewicz, zapom­nieliśmy, że taka sytu­ac­ja moż­na spotkać również nas.

Oby zain­tere­sowanie Marcin­em Kikutem i Dim­itri­jem Injacem było tylko ostrzeże­niem, lecz na to może być już za późno. Jeśli obaj przys­taną na warun­ki finan­sowe Nantes czy Jagiel­lonii, nie może­my mieć prawa im się dzi­wić. Tylko non­sza­lanc­ja władze naszego klubu oraz brak jakichkol­wiek rozmów z spraw­ie nowych kon­trak­tów dop­uś­ciły do takiej sytu­acji. Sytu­acji, której moż­na było uniknąć.

Kursy na mecze Lecha

Brak spotkań

Kursy bukmacherskie Ekstraklasa

Brak spotkań

Następny mecz

Ostatni mecz

Mecze Ekstraklasy

Tabela Ekstraklasy (gr. mistrzowska)

Tabela Ekstraklasy

Strzelcy Ekstraklasy

Archiwum newsów

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress