Lech pokonuje u siebie Ruch

Lech pokonuje u siebie Ruch

Lech Poz­nań w drugim meczu rundy wiosen­nej wygrał z Ruchem Chorzów 2:1 po golach Sada­je­wa i Hamalaine­na. Swój debi­ut w Ekstrak­lasie zal­iczył 18-let­ni Jakub Ser­afin. W drugiej połowie na boisku pojaw­ił się również sprowad­zony w zimowym okienku Tamas Kadar. Koń­cowy wynik mógł być wyższy, gdy­by nie zmarnowana „11” Kamińskiego. W prze­ci­wieńst­wie do Lecha, chor­zows­ka druży­na wyegzek­wowała rzut karny.

Początek meczu należał do piłkarzy „Kole­jorza”. Już w 6. min­u­cie, dzię­ki crossowe­mu poda­niu ze środ­ka pola Ser­a­fi­na, Lovr­ren­ciscs otrzy­mał piłkę na prawym skrzy­dle. Lechi­ta dośrod­kował po zie­mi w pole karne Ruchu, gdzie Sada­jew zdołał dojść do pił­ki i umieś­cił ją w siatce.

W 20. min­u­cie Lech miał kole­jną świet­ną okazję do pod­wyższenia wyniku z rzu­tu karnego. Świet­nym dośrod­kowaniem popisał się Lovren­ciscs, który grał do Sada­je­wa, lecz ten został faulowany. Do jede­nast­ki pod­szedł Kamińs­ki, który nie zdołał pokon­ać bramkarza Niebieskich.

Ruch Chorzów przez pier­wszą miał duże prob­le­my z ataka­mi lechitów. Piłkarze „Kole­jorza” z każdą kole­jną akcją stwarza­li sobie coraz to lep­sze sytu­acje pod polem karnym Putnocky’ego.

W 34. min­u­cie ze swo­jej bram­ki mógł się cieszyć Hamalainen. Z prawego skrzy­dła w pole karne dośrod­kował Kędzio­ra. Fin bez prob­le­mu wygrał główkę i zapisał się na listę strzelców.

Ruch na drugą połowę wyszedł zmo­ty­wowany. W pier­wszych min­u­tach piłkarze Niebies­kich mogli zdobyć bramkę kon­tak­tową. Gigo­laev dośrod­kował w pole karne. W dużym zamiesza­niu piłkę otrzy­mał Zieńczuk, który zde­cy­dował się na strzał. Ten z prob­le­ma­mi obronił Maciej Gostomski.

Przez więk­szość drugiej połowy Lech prze­ważał. Jed­nak nie pow­strzy­mało to chor­zowian od ofen­sy­wny. W 78. min­u­cie w pole karne w indy­wid­u­al­nej akcji wszedł Gigo­laev, który został sfaulowany przez Lovrenc­sic­sa. Sędzia bez wąt­pli­woś­ci wskazał na wap­no. Karnego pewnie wyko­rzys­tał Starzyński.

Ruch Chorzów z każdą min­utą coraz bardziej zagrażał Lechowi, a ten tylko czekał na kon­trę. Jed­nak żad­na z nich nie doszła do skutku.

LECH POZNAŃ  –  RUCH CHORZÓW  2:1 (2:0)

BRAMKI: ‘6 Sada­jew, ’34 Hamalainen – ’78 Starzyński

Żółte kart­ki: Kuświk

LECH: Gos­tom­s­ki – Kędzio­ra, Kamińs­ki, Ajaru­uri, Dou­glas – Ser­afin (55. Kadar), Trał­ka – Lovrenc­sics, Hama­li­nen, Pawłows­ki (85. Formel­la) – Sada­jew (70. Kownacki)

RUCH: Put­nocky – Kon­czkows­ki, Grodz­ic­ki, Stawar­czyk, Gigo­laev (88. Kwiatkows­ki) – Sur­ma, Babi­arz (76. Vis­nakovs) – Kowal­s­ki (45. Oleksy), Star­czyńs­ki, Zieńczuk – Kuświk

WIDZOWIE: 16 672

Kursy na mecze Lecha

Brak spotkań

Kursy bukmacherskie Ekstraklasa

Brak spotkań

Następny mecz

Ostatni mecz

Mecze Ekstraklasy

Tabela Ekstraklasy (gr. mistrzowska)

Tabela Ekstraklasy

Strzelcy Ekstraklasy

Archiwum newsów

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress