Loża prasowa: 13 spotkań bez porażki? Czemu nie!

- Cho­ci­aż­by Śląsk grał brzy­d­ko dla oka, a w każdym meczu zdoby­wał 1, albo 3 punk­ty, to dla mnie może grać tak cały czas - pisze spec­jal­nie dla LechNews.pl, Alek­sander Janik*, dzi­en­nikarz por­talu SLASKnet.com, dru­gi spik­er Śląs­ka Wrocław, ale przede wszys­tkim kibic drużyny prowad­zonej przez Ores­ta Lenczyka.

 

Kole­ga, który jest redak­torem tego ser­wisu poprosił mnie, żebym napisał tekst. Początkowo byłem niechęt­ny – jak kibic Śląs­ka może pisać coś na stronę Lecha? Prze­cież to absurd, tak się nie da – bo muszę zaz­naczyć, że przede wszys­tkim jestem kibicem, a dopiero później dzi­en­nikarzem. Oczy­wiś­cie mecz na Buł­garskiej będę oglą­dał z sek­to­ra goś­ci i ten artykuł będzie nieco emocjon­al­ny – nie spodziewa­j­cie się w nim obiek­ty­wnoś­ci. Śląsk to całe moje życie.

Kiedy wrocławską drużynę obe­j­mował Orest Lenczyk miałem mieszane uczu­cia. Oczy­wiś­cie musi­ałem dać tren­erowi kredyt zau­fa­nia, musi­ał dać go każdy z kibiców, bo w klu­bie, oraz w tabeli dzi­ało się nien­ajlepiej. Co z tego, że Śląsk prowad­zony przez Ryś­ka Tarasiewicza grał ład­ną dla oka piłkę, sko­ro prze­gry­wał prak­ty­cznie mecz za meczem? Tren­era zaw­ies­zono, a w jego miejsce przyszedł nestor pol­s­kich tren­erów – jaki jest efekt jego pracy?

Śląsk Wrocław nie prze­grał w lidze 12-tu meczów z kolei! Były to spotka­nia zarówno ładne dla oka (np. der­by z Zagłę­biem Lubin) jak i szczęśli­we dla wrocław­ian (mecz na Łazienkowskiej z Legią). Co zro­bił Orest Lenczyk, że ci sami zawod­ni­cy, jaki­mi dys­ponował Tarasiewicz gra­ją ter­az jak natch­nieni? Ten człowiek ma jak­iś dar – gdzie nie przyjdzie, tam jego druży­na gra o niebo lep­iej. Przykłady z ostat­nich lat: Bój do ostat­niej kole­j­ki z GKS-em Bełchatów o Mis­tr­zost­wo Pol­s­ki w 2007 r., awans z Zagłę­biem Lubin do Ekstrak­lasy, utrzy­manie w lidze będącej w sporych tara­p­at­ach Cra­covii. Ter­az w Śląsku 12, a być może pier­wszego kwiet­nia 13 spotkań bez porażki.

W tym momen­cie nie chci­ałbym innego tren­era. Naprawdę  — cho­ci­aż­by Śląsk grał brzy­d­ko dla oka, a w każdym meczu zdoby­wał 1, albo 3 punk­ty, to dla mnie może grać tak cały czas. Co dzi­wne – wrocław­ian­ie nie mają skutecznego napadu, a bram­ki zdoby­wa Prze­mek Kaźmier­czak, którego nie lubi selekcjon­er Smu­da. Twierdzi on, że jest to zbyt „drew­ni­any” piłkarz. Do tego w Śląsku jest masa kon­tuzji – Diaz, Wołczek, Spahić, Vukel­ja, reha­bil­i­tu­ją się Łukasiewicz i Dudek, ale dla tren­era to nic. Odkurzył zapom­i­nanego Dar­iusza Sztylkę, poz­wolił Tad­kowi Sosze z prawej obrony robić akc­je zaczep­ne prawym skrzy­dłem, Sebas­t­ian Mila gra na swo­jej nom­i­nal­nej pozy­cji, a obroń­cy stanow­ią mono­lit nie do prze­jś­cia. Do tego będą­cy w wybornej formie Mar­i­an Kele­men i mamy rozwiązanie – Śląsk… wal­czy o puchary.

Mogę to napisać z całą świado­moś­cią – sytu­ac­ja jaka jest w tabeli każdy widzi. Śląsk pokon­ał już na wyjeździe Legię, zremisował w Białym­stoku z Jagiel­lonią (oszukał nas sędzia Małek, który podarował rywalom karnego z kapelusza) i bezbramkowo zremisował u siebie z Cra­cov­ią, gdzie wspani­ałe zawody roze­grał były bramkarz Śląs­ka – Woj­ciech Kacz­marek zapew­ni­a­jąc Cra­covii remis. Do tego trze­ba dodać jesi­enne mecze , np. zmi­ażdże­nie Górni­ka Zabrze 4–0, oraz debi­ut (dru­gi w kari­erze) Lenczy­ka w Śląsku i remis z fawory­zowaną Wisłą w Krakowie. Puchary? Czemu nie! Najpierw jed­nak trze­ba nie prze­grać, a nawet wygrać w Poz­na­niu, bo mamy tren­era, który mówi po pol­sku i potrafi psy­cho­log­icznie wpłynąć na zawodników.

Autor jest dzi­en­nikarzem ser­wisu SLASKnet.com oraz drugim spik­erem WKS Śląsk Wrocław.

Kursy na mecze Lecha

Brak spotkań

Kursy bukmacherskie Ekstraklasa

Brak spotkań

Następny mecz

Ostatni mecz

Mecze Ekstraklasy

Tabela Ekstraklasy (gr. mistrzowska)

Tabela Ekstraklasy

Strzelcy Ekstraklasy

Archiwum newsów

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress