Podsumowanie 22. kolejki

W ten week­end kibiców najbardziej miał roz­grzać poje­dynek uznawany za Der­by Pol­s­ki. Spotkanie Lecha Poz­nań z Legią Warsza­wa. Był to mecz na miarę hitu czy może został tak nazwany na wyrost? A może inne star­cia były zde­cy­dowanie ciekawsze?

Górnik Zabrze 0:0 Lechia Gdańsk

Klub z Gdańs­ka wal­czy o miejsce na podi­um w tabeli pol­skiej Ekstrak­lasy. Przy dal­szych porażkach fawory­tów — Legii i Lecha, a także słab­szej formie Jagiel­lonii Białys­tok, gdańszczanie mogą zapewnić sobie start w przyszłoroczne edy­cji Ligi Europy. Z kolei Zabrzanie ani się nie bronią już przed spad­kiem, ani też nie wal­czą o podi­um. Cho­ci­aż przy tak spłaszc­zonej tabeli wszys­tko jest możli­we. Sam mecz pomiędzy tymi ekipa­mi nieco zaw­iódł. Bramek niko­mu nie udało się zdobyć.

Wisła Kraków 3:1 GKS Bełchatów

Melik­son 48′, Genkow 55′, Wilk 80′ — Lacić 61′

Wiśla­cy w zeszłym tygod­niu nieco przystopowali swój pewny marsz po “majs­tra”, remisu­jąc w Kiel­cach przy jed­noczes­nej wygranej Jagiel­lonii. Chcieli jed­nak ponown­ie nabrać rozpę­du i im się udało. W 48. min­u­cie Tomas Jir­sak dośrod­kował z rzu­tu wol­nego ide­al­nie na głowę Mao­ra Melik­sona, a ten wyprowadz­ił gospo­darzy na prowadzenie.

Dwie min­u­ty później Tomasz Wró­bel bru­tal­nie sfaulował Melik­sona i został wyrzu­cony z boiska. Chwilę potem Genkow wyko­rzys­tał dośrod­kowanie z rzu­tu rożnego. W 61. min­u­cie Mateusz Cetnars­ki wrzu­cił z kornera, a wyko­rzys­tał to Mate Lacić. W 80. min­u­cie wynik ustal­ił Cezary Wilk, wyko­rzys­tu­jąc kap­i­tal­ny rajd Mao­ra Meliksona.

Polo­nia Bytom 0:2 Polo­nia Warszawa

Piątek 14′, Gołę­biews­ki 89′

W poje­dynku dwóch Polonii fawory­tem była ta z Warsza­wy, która pod wodzą nowego tren­era — Jac­ka Zielińskiego, wygrała dwa mecze z rzę­du. I już w 14. min­u­cie Łukasz Piątek spróbował uderzenia, a Marcin Juszczyk był bez szans. Min­utę przed końcem reg­u­laminowego cza­su gry wynik ustal­ił Daniel Gołę­biews­ki. Obroń­cy w tej sytu­acji wyraźnie zas­pali. “Czarne Koszule” ode­brały także za te zwycięst­wo Puchar Weszło.

Lech  Poz­nań 1:0 Legia Warszawa

Rud­nevs 82′

Prawdzi­wy hit tej kole­j­ki. Mówiło się przed meczem, że wygrany klub może zwol­nić szkole­niow­ca prze­granego, bowiem i José Mari Bakero, i Maciej Sko­rża byli ostro kry­tykowani za wyni­ki zespołu. Kibole poz­nańs­cy mieli nawet pomachać hisz­pańskiemu tren­erowi biały­mi chus­teczka­mi w razie porażki.

Lechi­ci przys­tępowali do tego meczu bez Semi­ra Štili­cia i Marci­na Kiku­ta pauzu­ją­cych za kart­ki, a z Artjom­sem Rud­nevsem na ław­ce. Mecz toc­zony był w niezłym tem­pie, z lekkim wskazaniem na Legię. Świet­ną sytu­ację miał Manú w pier­wszej połowie, ale zami­ast strze­lać próbował znaleźć podaniem kolegę z drużyny.

W 57. min­u­cie, 180. sekund po wejś­ciu na boisko, Artjoms Rud­nevs zdobył gola jed­nak sędzia zauważył, że rękaw Łotysza był bliżej bramkarza od ostat­niego obroń­cy goś­ci. W 64. min­u­cie Kotorows­ki sfaulował wychodzącego przed pustą bramkę Manú i powinien wyle­cieć z boiska, jed­nak sędzia Robert Małek i jego asys­ten­ci tylko w znany dla siebie sposób zin­ter­pre­towali tę sytu­ację i ukar­ali “Koto­ra” żółtą kartką.

Co się odwlecze to nie uciecze. W 82. min­u­cie Artjoms Rud­nevs dopadł do pił­ki odbitej od Arboledy i pewnym strza­łem skierował fut­bolówkę do siat­ki. Try­buny eksplodowały z radoś­ci, a jak się kilka­naś­cie min­ut później okaza­ło — był to decy­du­ją­cy cios!

Widzew Łódź 0:0 Ruch Chorzów

Chor­zowian­ie przys­tąpili do tego meczu po porażce w najs­tarszych Der­bach Śląs­ka z Polonią Bytom. Ruch prze­grał u siebie 0:2. Już od 38. min­u­ty łodzian­ie grali w prze­wadze, bo po drugiej żółtej kartce z boiska wyle­ci­ał Woj­ciech Grzyb. Widzew jed­nak nie wyko­rzys­tał tej przewa­gi. A przez ostat­nie min­u­ty grali nawet w prze­wadze dwóch zawod­ników — drugą żółtą kartkę w 86. min­u­cie otrzy­mał Żelijko Djok­ić. Skończyło się bez bramek w Łodzi.

Zagłę­bie Lubin 0:2 Jagiel­lonia Białystok

Kijan­skas 41′ (k), Ser­atl­lić 65′

Lubini­an­ie pod wodzą nowego tren­era — Jana Urbana — nie doz­nali jeszcze poraż­ki. Jed­nak mis­tr­zowie jesieni — Jagiel­lonia Białys­tok — w ubiegłej kole­jce odnieśli dopiero pier­wsze wiosenne zwycięst­wo. Udało się nawet odro­bić dwa punk­ty do prowadzącej Wisły. Jako, że “Biała Gwiaz­da” w piątek wygrała, żeby liczyć się jeszcze w walce o “Majs­tra”, “Jaga” również musi­ała wywal­czyć trzy oczka.

Pod koniec pier­wszej połowy, w 41. min­u­cie, Tadas Kijan­skas, wyko­rzys­tał rzut karny i goś­cie wys­zli na prowadze­nie. W 61. min­u­cie czer­woną kartkę za faul na wychodzą­cym na czys­tą pozy­cję Tomaszu Kupiszu, otrzy­mał Dami­an Dąbrows­ki. Cztery min­u­ty później prowadze­nie goś­ci pod­wyższył Ermin Seratlić.

W 72. min­u­cie Prze­mysław Kocot sfaulował Tomasza Kupisza, otrzy­mał drugą żółtą kartkę i wyle­ci­ał z boiska. Chwilę później w Lubinie… zgasło światło, przez co ostate­cznie sędzia przedłużył mecz aż o 23. minuty!

Arka Gdy­nia 3:0 Cra­covia Kraków

Zaw­is­tows­ki 13′, Labukas 14′, Ivanovs­ki 78′

Mecz dwóch drużyn, których kibice — wraz z tymi Lecha — tworzą zgodę. “Lech, Arecz­ka, Cra­covia” częs­to śpiewane na try­bunach tych trzech ekip. Jed­nak ten mecz był przede wszys­tkim walką o utrzy­manie. Cra­covia wal­czy bard­zo dziel­nie o pozostanie w Ekstrak­lasie wios­ną. Pokon­ała między inny­mi Lecha. Arka z kolei jest prze­dostat­nia i także próbu­je gonić Polonię Bytom, która zaj­mu­je pier­wsze “bez­pieczne” miejsce.

Piłkarze znad morza nie byli gościn­ni. Już w 14. min­u­cie bard­zo pechowo inter­we­niował Woj­ciech Kacz­marek i pił­ka po strza­le Pawła Zaw­is­towskiego z rzu­tu wol­nego znalazła drogę do bram­ki. Min­utę później gola zdobył Tadas Labukas i było 2:0. Wynik ustal­ił w 78. min­u­cie Mirko Ivanovs­ki, który chwilę wcześniej pojaw­ił się na boisku. W “meczu przy­jaźni” koleżeńst­wa nie było.

Śląsk Wrocław 0:1 Korona Kielce

Stano 72′

Za kadencji Ores­ta Lenczy­ka Śląsk jeszcze — aż do dzisi­aj — nie prze­grał. Przez to włączył się on do wal­ki o europe­jskie puchary. Korona liczy się w tej walce od początku sezonu. Kiel­czanie zapewnili sobie zwycięst­wo na kwad­rans przed końcem meczu, po golu Pavola Stano.Przy bram­ce nie popisał się Mar­i­jan Kele­men, który wypuś­cił piłkę z rąk po sporym zamiesza­niu w polu karnym.

Kursy na mecze Lecha

Brak spotkań

Kursy bukmacherskie Ekstraklasa

Brak spotkań

Następny mecz

Ostatni mecz

Mecze Ekstraklasy

Tabela Ekstraklasy (gr. mistrzowska)

Tabela Ekstraklasy

Strzelcy Ekstraklasy

Archiwum newsów

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress