Nenad Bjelica: To był bardzo ciekawy mecz dla widzów. Obie ekipy chciały zgarnąć trzy punkty. Legia miała nieco więcej szczęścia w pierwszej połowie, a my zrobiliśmy trochę błędów i nie graliśmy tego co chcieliśmy. Myślę, że wynik 1:1 w tym spotkaniu byłby naprawdę sprawiedliwym rezultatem. Uważam, że to tragedia, że taki międzynarodowy asystent głównego arbitra popełnia takie błędy. Takie rzeczy jednak się zdarzają w piłce. Próbowaliśmy grac dwoma ofensywnym zawodnikami – Maciejem Makuszewskim oraz Szymonem Pawłowskim. Chcieliśmy być w bliskim kontakcie z przeciwnikiem i ograniczać przestrzeń na boisku. Skracaliśmy dystans na boisku to też dlatego Legia nie oddala zbyt wielu…
Autor: Karolina
Przed niedzielnym klasykiem w dobrej sytuacji kadrowej znajduje się trener Nenad Bjelica. Ma on do dyspozycji prawie wszystkich zawodników. – Oprócz Nickiego Bille wszyscy zawodnicy są do mojej dyspozycji. W tygodniu Marcin Robak trenował indywidualnie, ale w dalszej części tygodnia uczestniczył w normalnych zajęciach z zespołem. Jest gotowy, by zagrać przeciwko Legii – informuje szkoleniowiec Kolejorza. W poprzedniej kolejce Lotto Ekstraklasy żadna z ekip nie zachwyciła swoją grą – Warszawiacy polegli w spotkaniu przeciwko Pogoni Szczecin, zaś Lech w ostatnich minutach wypuścił zwycięstwo w meczu z Wisłą Kraków. – Być może powodem słabszej dyspozycji w meczu z Wisłą była obniżka…
W obecnym sezonie Lotto Ekstraklasy sztab szkoleniowy Kolejorza ma duży komfort związany z obsadą bramki Poznańskiej Lokomotywy. W kadrze Lecha znajduje się obecnie dwóch bramkarzy na wysokim poziomie – Jasmin Burić oraz Matus Putnocky. W meczu z krakowską Wisłą między słupkami pojawił się Słowak i pomimo tego, że Kolejorz stracił tylko jedną bramkę nie był on zadowolony z tego spotkanie. – Gdy drużyna przeciwna strzela gola w 90. minucie to nie jest to dobre dla drużyny. Szkoda straconych punktów bo widać, że brakuje nam ich w tabeli. Ciężko powiedzieć z czego wynikało nasze rozkojarzenie w ostatnich minutach. Być może to…
Po niedzielnym zremisowanym spotkaniu wśród piłkarzy Kolejorza można było wyczuć spory niedosyt i sportową złość z powodu straty dwóch punktów. – Nie było to porywające widowisko i żałujemy, że nie udało się dowieźć dobrego wyniku do końca meczu. Zabrakło nam koncentracji do ostatniej minuty oraz przede wszystkim szczęścia – komentuje to spotkanie skrzydłowy Kolejorza, Szymon Pawłowski. Można powiedzieć, że los zabrał Lechowi to, co pozwolił zdobyć w meczu przeciwko Górnikowi Łęczna. – Ostatnio wygraliśmy mecz strzelając bramkę w 90. minucie, a dziś go przegrywamy w końcówce. Taka jest piłka, ale jednak szkoda, że nie udało się zwyciężyć. Ciężko ocenić przy czym popełniliśmy…
Już jutro lechici powrócą do rywalizacji o ligowe punkty po przerwie reprezentacyjnej. Ich rywalem będzie Wisła Kraków, która dość słabo radzi sobie w tym sezonie w Ekstraklasie. – Ostatnio grają coraz lepiej i myślę, że będzie to trudny mecz. Musimy zagrać najlepiej, jak potrafimy, by wygrać. Będzie ciężko, ale gramy u siebie i musimy zdobyć trzy punkty – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej. Obecnie Kolejorz plasuje się w dolnej cześć grupy mistrzowskiej, ale jak najszybciej chce awansować najwyżej, jak tylko się da. – Naszym celem jest teraz awans do trójki, jednak chcemy walczyć o mistrzostwo. Cały czas mamy na to…
Piłkarze Kolejorza powracają do ligowej rywalizacji po dwutygodniowej absencji spowodowanej zgrupowaniami drużyn państwowych. – W trakcie przerwy na mecze reprezentacji narodowych trenowaliśmy bardzo intensywnie. Skupiliśmy się zarówno na grze w ofensywie i jak i w defensywie. Pracowaliśmy też nad lepszym przygotowaniem fizycznym. Nie możemy jednak zapomnieć, że nie mieliśmy do swojej dyspozycji wszystkich piłkarzy – ocenia przepracowany okres szkoleniowiec Lecha, Nenad Bjelica. Warto wspomnieć, że niedzielna potyczka lechitów przeciwko Wiśle Kraków będzie dopiero pierwszym z trzech spotkań obu ekip w tym roku. Zespoły zagrają jeszcze przeciwko sobie w 1/4 finału Pucharu Polski. – Te mecze to dla nas dalsza perspektywa.…
Jak dobrze wiedomo w ostanim meczu reprezentacji U21 z dobrej strony pokazali się młodzi wychowankowie Kolejorza. W szczególności formą zabłysnął 19-letni napastnik Lecha – Dawid Kownacki. -Była to moja pierwsza bramka od dłuższego czasu i czuję się bardzo dobrze mając na koncie to trafienie. Wydaję mi się, że zagrałem w kadrze dwa dobre spotkania i chciałbym podtrzymać tę formę również w klubie. Wróciłem do Poznania na pewno bardziej pewny siebie i mam nadzieję, że będę mógł w najbliższych meczach pomóc drużynie. Nie chcę narzucać na siebie jeszcze większej presji, bo i tak już jest na mnie duża. Chcę po prostu…
W grudniu czołowe drużyny po raz kolejny powrócą do Poznania, by rywalizować w jednym z najbardziej prestiżowych turniejów U-12 w Europie Środkowo-Wschodniej. Znamy wszystkich uczestników wydarzenia, którzy staną do walki o trofeum Lech Cup w poznańskiej Arenie. W meczu finałowym zeszłorocznego turnieju drużyna Herthy Berlin nie pozostawiła żadnych złudzeń i pewnie pokonała Juventus Turyn aż 5:2. Triumfator rozgrywek również w tym roku przyjedzie do Poznania, by potwierdzić swoją dobrą formę i walczyć o najwyższe cele. Oprócz gospodarza, Lecha Poznań oraz drużyny z Berlina, która jest czterokrotnym zwycięzcą turnieju, w poznańskiej Arenie do rywalizacji staną Bayern Monachium, RSC Anderlecht, FC Basel, Chelsea Londyn, Manchester City…
Można otwarcie stwierdzić, że bohaterem Kolejorza w meczu przeciwko Górnikowi Łęczna jest Maciej Gajos. Były zawodnik Jagielloni pojawił się na placu gry w drugiej połowie i zaledwie kilka minut później zdobył wyrównującą bramkę. – Początek meczu nie był taki jaki sobie wyobraziliśmy. Straciliśmy przypadkową bramkę i oczywiście próbowaliśmy gonić wynik. W drugiej zagraliśmy lepiej, agresywniej oraz wyszliśmy wyżej do przeciwnika – ocenia postawę drużyny w tym pojedynku „Gajowy”. Były zawodnik Jagielloni już drugi raz za kadencji trenera Nenada Bjelicy wszedł z ławki na murawę i wpisał się na listę strzelców. – Cieszę się, że pojawiłem się na boisku i po raz…
Mecz w Lublinie pomiędzy Górnikiem Łęczna, a Lechem Poznań rozpoczął się punktualnie o 20.30. Oba zespoły spokojnie rozgrywały pierwsze minuty tego meczu. W 3 minucie z dystansu strzelał Grzegorz Piesio, ale ponad bramką. Można było zauważyć, że to łęcznianie wyszli na murawę bardziej zmotywowani i to oni mieli większą ochotę na zdobycie kompletu punktów. W 12. minucie groźnie w słupek strzelał Gerson. Akcję później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i po błędach poznańskiej defensywy futbolówkę do bramki Matusa Putnockiego skierował Piotr Grzelczak i Kolejorza zmuszony był odrabiać straty. Zaledwie chwilę później Lech mógł wyrównać – po doskonałym podaniu Darko Jevticia z…