W 19. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Lech Poznań podejmie na własnym boisku Lechię Gdańsk. Spotkanie w rundzie jesiennej wygrali lechici, triumfując na PGE Arenie 2:1, dzięki dwóm trafieniom Łukasza Teodorczyka.
Autor: Karol Jałowiec
Przed poznaniakami ostatni mecz w tym roku. Już w sobotę zmierzą się z Lechią Gdańsk i zapowiadają, że zrobią wszystko, by do ligowej tabeli dopisać kolejne trzy punkty – Ten mecz będzie dla nas bardzo ważny, musimy go po prostu wygrać – mówił Luis Henriquez.
Jasmin Burić wrócił niedawno do bramki Kolejorza i puścił tylko jednego gola w dwóch meczach. Bośniak ma nadzieję, że lechici w sobotę na swoje konto dopiszą trzy punkty
Hubert Wołąkiewicz nie przedłuży umowy z Kolejorzem, która wygasa wraz z końcem bieżącego roku i od 1. stycznia będzie wolnym zawodnikiem.
W najbliższą sobotę Lech Poznań rozegra swój ostatni mecz w rundzie jesiennej. Rywalem „Kolejorza” będzie Lechia Gdańsk, która pomimo ostatniej wygranej, nie jest faworytem spotkania.
Napastnik Kolejorza sezon rozpoczynał w Lechii, a już w sobotę przyjdzie mu się zmierzyć z byłymi kolegami – Ten mecz to dla mnie nic specjalnego, ale nie lekceważę przeciwnika. Na treningach daję z siebie wszystko, by być jak najlepiej przygotowanym. Teraz liczy się tylko Lech Poznań – mówił na przedmeczowej konferencji Zaur Sadajew.
Lechici przygotowują się do ostatniego meczu w tym roku. Ich przeciwnikiem będzie Lechia Gdańsk. Spotkanie już w sobotę na INEA Stadionie o godzinie 18.
Lech Poznań wygrał na wyjeździe w Krakowie 2:1 po bramkach Tomasza Kędziory oraz Zaura Sadajewa. Zapraszamy do galerii z tego spotkania
Lechci pomału zapominają o zwycięstwie z Wisłą i skupiają się już tylko i wyłącznie na meczu z Lechią Gdańsk – Atmosfera jest dobra, morale po wygranym meczu też poszły w górę. Widać to w szatni i mam nadzieję, że tak samo będzie w sobotę – mówił wczoraj opiekun Kolejorza.
Lechici odnieśli drugie wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie, a pierwsze pod wodzą Macieja Skorży – Bardzo długo na to czekaliśmy. Naprawdę nie powinno nam się to zdarzać. Pierwszy raz wygraliśmy dwa mecze pod rząd, co w naszym wypadku jest czymś dziwnym, niespotykanym. Musimy o tym teraz zapomnieć i zakończyć ten rok, tę rundę pozytywnie – mówił po meczu Marcin Kamiński