Dimitrije Injac zastąpił Tomasza Kędziorę w osiemnastce meczowej na spotkanie z Cracovią względem tej ze środowego meczu z Górnikiem. To jedyna zmiana w kadrze. Zabraknie w niej Siergieja Kriwca, Semira Stilicia i Grzegorza Wojtkowiaka.
Autor: Karol Jałowiec
W tym tygodniu odniósł już dwa, niezwykle cenne zwycięstwa, które dość poważnie zmieniły sytuację drużyny, o której jeszcze niedawno mówiło się, że może już rozpocząć przygotowania do nowego sezonu. Teraz Lech ma już tylko sześć punktów straty do trzeciego miejsca, premiowanego awansem do europejskich pucharów, a czym trudno było marzyć tydzień temu.
Dwa zwycięstwa nie tylko pozwoliły na odbudowanie morale zespołu, które po sześciu meczach bez zwycięstwa, a co więcej bez zdobytej bramki, były niski. Sześć punktów, które Lechici zdobyli w tym tygodniu, to wiele, a mając w perspektywie mecz z Cracovią, mogą ten dorobek znacznie powiększyć.
– Ten zawód wykonuje się pod presją. Ona jest obecna i zawsze będzie, gdy pracuje się na najwyższym poziomie. Natomiast trzeba sobie z nią radzić. Nie zawsze jest ona demotywująca, mnie przede wszystkim motywuje do pracy – mówi Mariusz Rumak, trener pierwszego zespołu Lecha Poznań.
Dla Bartosza Ślusarskiego spotkanie z Cracovią będzie wyjątkowe, ponieważ grał jeszcze przed dwoma laty w tej drużynie. – Od tego czasu bardzo się zmieniła, kilku zawodników odeszło, bardzo dużo transferów, rotacja, trenerzy i piłkarze się zmieniają, być może tylko kilku będę znał – mówi zawodnik.
– To, że z Cracovią wygrywa każdy nie oznacza nic. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, przyjedzie do nas po punkty, nie będzie miała takiej presji jak w meczach u siebie, w Krakowie. To będzie trudny rywal, chcemy przygotować się do tego meczu, przede wszystkim wypocząć, bo jesteśmy mocno obciążeni fizycznie – zaznacza przed jutrzejszym meczem Mariusz Rumak, opiekun Lecha.
– Nie możemy podchodzić do meczu z Cracovią jak do najłatwiejszego. Będziemy zdeterminowani i skoncentrowani. To drużyna, która potrafi ukąsić, jeśli jej się na to pozwoli. To będzie ciężki mecz, Cracovia nie odpuści, a my musimy nastawić się na ciężko bój i walkę. To nie będzie spacerek – przyznaje Marcin Kikut.
Bartosz Ślusarski w przerwie wczorajszego meczu nie udzielił wywiadu stacji Canal+, która posiada prawa do transmitowania meczów T-Mobile Ekstraklasy i ma prawo porozmawiać z wybranym zawodnikiem każdej z drużyn przed, w przerwie i po meczu. Po pierwszej połowie ostatniego meczu Lecha napastnik Lecha odmówił telewizji rozmowy.
2 tysiące złotych kary nałożyła na Lecha Poznań Komisja Ligi w związku z transparentem zawierającym wulgarne treści, który został wywieszony podczas meczu „Kolejorza” ze Śląskiem Wrocław. – „Wy koszulki wypełniacie, na boisku ch*** gracie” – napisali na nim kibice, którzy poza tym zaprezentowali koszulkę naszego klubu.
– Szczęście w meczu z Górnikiem było po naszej stronie. Strzelamy bramki, nie tracimy ich i to jest najważniejsze. Trzeba jednak przeanalizować ten mecz, bo nie wszystko wyglądało tak jak powinno. Trzeba wyciągnąć wnioski, ale myśleć już o następnym meczu – mówi Marcin Kamiński.