36 minut na boisku w dzisiejszym meczu spędził Jacek Kiełb, którego w trwającym jeszcze meczu z konieczności zmienił Artur Lenartowski. Powodem takiej decyzji Leszka Ojrzyńskiego była czerwona kartka dla jednego z zawodników Korony. Na kilka minut przed przerwą Kielczanie przegrywają z Zagłębiem Lubin 0:1 po bramce Darvydasa Sernasa z rzutu karnego.
Autor: Karol Jałowiec
36 minut na boisku w dzisiejszym meczu spędził Jacek Kiełb, którego w trwającym jeszcze meczu z konieczności zmienił Artur Lenartowski. Powodem takiej decyzji Leszka Ojrzyńskiego była czerwona kartka dla jednego z zawodników Korony. Na kilka minut przed przerwą Kielczanie przegrywają z Zagłębiem Lubin 0:1 po bramce Darvydasa Sernasa z rzutu karnego.
W meczu z Koroną Kielce na ławce usiedli Semir Stilić i Artiom Rudnev. O ile decyzja o pozostawieniu Bośniaka jest wytłumaczalna, to w przypadku Łotysza było to zaskoczenie. Trener chciał, żeby ten zawodnik wszedł w drugiej połowie na pomęczonego rywala. Czy podobnie zrobi tym razem?
Jakub Wilk zimą został wypożyczony z poznańskiego Lecha do Lechii Gdańsk. I w przeciwieństwie do Jacka Kiełba, który ten sezon spędza w kieleckiej Koronie, będzie mógł wystąpić w meczu przeciwko „Kolejorzowi”.
W poprzednim wyjazdowym spotkaniu, jakie piłkarze Lechii Gdańsk rozegrali w tym sezonie drużyna Pawła Janasa zdobyła trzy bramki i dość nieoczekiwanie pokonała faworyzowany GKS-Bełchatów 3:1. Czy Lechici obawiają się podobnego scenariusza?
W poprzednim wyjazdowym spotkaniu, jakie piłkarze Lechii Gdańsk rozegrali w tym sezonie drużyna Pawła Janasa zdobyła trzy bramki i dość nieoczekiwanie pokonała faworyzowany GKS-Bełchatów 3:1. Czy Lechici obawiają się podobnego scenariusza?
Kibice Lecha mogą mieć powody do zmartwienia. Po fantastycznej w wykonaniu Artioma Rudneva jesieni, na wiosnę Łotysz trafia zdecydowanie mniej. Zdobył zaledwie dwie bramki i choć nadal jest zdecydowanym liderem klasyfikacji Króla Strzelców, to jego problemy odczuwa także drużyna.
Kibice Lecha mogą mieć powody do zmartwienia. Po fantastycznej w wykonaniu Artioma Rudneva jesieni, na wiosnę Łotysz trafia zdecydowanie mniej. Zdobył zaledwie dwie bramki i choć nadal jest zdecydowanym liderem klasyfikacji Króla Strzelców, to jego problemy odczuwa także drużyna.
Spotkanie Lecha z Lechią będzie kolejnym, w którym Mariusz Rumak spotka się z dużo bardziej doświadczonym trenerem. Paweł Janas był swego czasu nawet szkoleniowcem reprezentacji Polski. -Każdy trener jest bardziej doświadczony, niż ja. W których meczach to miało znaczenie, widać po wynikach. Podobnie będzie teraz – mówi Mariusz Rumak.
Spotkanie Lecha z Lechią będzie kolejnym, w którym Mariusz Rumak spotka się z dużo bardziej doświadczonym trenerem. Paweł Janas był swego czasu nawet szkoleniowcem reprezentacji Polski. -Każdy trener jest bardziej doświadczony, niż ja. W których meczach to miało znaczenie, widać po wynikach. Podobnie będzie teraz – mówi Mariusz Rumak.