Nie strzelał Rudnev – nie strzelał Lech. Łotysz trafił – Lech wygrał. Mimo to, Tomasz Frankowski zdołał odrobić jedną bramkę do napastnika Lecha, w klasyfikacji strzelców. Co ciekawe, i gol Łotysza i oba Polaka padły po rzutach karnych.
Autor: Karol Jałowiec
Przez sześć meczów rundy wiosennej Lech nie mógł zdobyć bramki. Teraz mu się to udało, a duża w tym zasługa Piotra Celebana, który zdobył „swojaka” oraz sprokurował karnego. Poza tym, punkty straciła Legia, Wisła przegrała w Chorzowie, a Jagiellonia rozbiła Widzew. 23. kolejka obfitowała – jak na nasze warunki – w sporą ilość bramek.
Siergiej Kriwiec we wczorajszym meczu doznał poważnie wyglądającej kontuzji. Dzisiaj przeszedł pierwsze badania, a wstępne diagnozy mówią o końcu sezonu dla Białorusina. Dwa tygodnie wcześniej pomocnik Lecha po starciu z piłkarzem Wisły narzekał na ból kręgosłupa.
Dość nieoczekiwanie w pierwszym składzie Lecha na spotkanie ze Śląskiem znalazł się Szymon Drewniak. Młody zawodnik nigdy nie zagrał choć minuty w meczu ligowym, ale od dłuższego czasu pukał do wyjściowej jedenastki. Tę decyzję trenera mógł opóźnić jednak pewien wybryk zawodnika.
– To był dla nas bardzo dobry mecz. Straciliśmy szansę na europejskie puchary przez Puchar Polski, pozostała jedynie liga. To był dla nas mecz o życie, bo porażka mogła spotęgować liczbę naszych problemów. Gra była brzydka, boisko nie daje innej możliwości. Tylko walka i determinacja pozwoliła nam wygrać to spotkanie – oceniał mecz Ivan Djurdjević.
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z meczu pomiędzy Lechem Poznań a Śląskiem Wrocław, które w niedzielne popołudnie zostało rozegrane na Stadionie Miejskim w Poznaniu. Kibice „Kolejorza” obejrzeli pierwsze w tym roku zwycięstwo piłkarzy ze stolicy Wielkopolski. Przygotowaliśmy dla Was fotorelację z tego meczu.
– Wynik idzie w świat, choć byliśmy dzisiaj zdecydowanie lepszą drużyną. Lech nie stworzył sobie żadnej sytuacji, ale mimo to wygrał – przyznał po meczu Łukasz Madej.
Jednym z wyróżniających się zawodników w dzisiejszym spotkaniu przeciwko Śląskowi Wrocław był Vojo Ubiparip. Serb ma coraz pewniejsze miejsce w składzie Lecha i z każdym kolejnym meczem udowadnia, że stawianie na niego przynosi efekty. – Czuję się dobrze i staram się dawać z siebie wszystko – ocenia „Ubi”.
– To było ciężkie spotkanie, musieliśmy dzisiaj pomagać sobie na boisku, stworzyć team i to nam się dzisiaj udało – oceniał spotkanie Marcin Kikut.
Zwycięstwo trener Rumak postanowił zadedykować ludziom, którzy w ostatnich dniach wspierali go spotykając na co dzień. – Ostatnio spotkałem wiele osób, które dodawały otuchy, mimo, że wyniki nie były dobre, spotykałem się z dobrymi słowami. Chciałbym to zwycięstwo zadedykować właśnie im. Trudno jest ufać, wierzyć w zespół, gdy ten przegrywa i nie strzela bramek – podkreślał opiekun Lecha.