– Nie ma co gdybać i zastanawiać się nad tym, co by się stało, gdybyśmy zdobyli bramkę, jako pierwsi – tłumaczył po meczu z Wisłą Kraków, Rafał Murawski. Zawodnik pojawił się na boisku w drugiej połowie i ożywił grę Lecha, ale nie pomógł w zdobyciu choć punktu.
Autor: Karol Jałowiec
Zapraszamy do obejrzenia krótkiej galerii z meczu Lech Poznań – Wisła Kraków. W szlagierowym spotkaniu tej kolejki „Kolejorz” musiał uznać wyższość mistrza kraju i przegrał 0:1. Autorem zdjęć jest Łukasz Cyraniak.
Lech chyba rzeczywiście wyciągnął wnioski z przegranego meczu z Górnikiem i od pierwszych minut zaczął atakować. Jednak wszystko zmieniło się, gdy „Kolejorz” stracił bramkę. Nie potrafił odnaleźć się w tej sytuacji i ostatecznie przegrał z Wisłą Kraków 0:1.
Kontuzji w pierwszej połowie doznał Ivan Djurdević. Serb nabawił się urazu mięśnia przywodziciela i nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa obrońcy. W najbliższym czasie przeprowadzone zostaną badania, które powiedzą więcej na temat stanu zdrowia doświadczonego piłkarza.
– Jesteśmy zawiedzeni, bo mieliśmy duże nadzieje związane z tym spotkaniem. Po porażce wydaje się, że wszystko zostało wykonane źle. Uważam jednak, że pierwsze dwadzieścia minut zagraliśmy fantastycznie, nie wykorzystaliśmy jednak trzech sytuacji – podkreślał na konferencji prasowej Jose Mari Bakero, opiekun gospodarzy.
– To był dla nas bardzo ważny mecz w kontekście układu tabeli. Chcieliśmy podnieść się po porażce z Lechią, a także pokazać krytykującym nas mediom, że gramy dobrą piłkę – powiedział na konferencji prasowej po meczu z Lechem, Robert Maaskant, szkoleniowiec Wisły Kraków.
Lechici w końcu wracają na Bułgarską i tym razem ich przeciwnikiem będzie Wisła Kraków. Trener Lecha jak zwykle zapowiada walkę, ale biorąc pod uwagę, że jednak spotkanie rozgrywamy u siebie, to „Kolejorz” jest faworytem. – Przede wszystkim to spotkanie dwóch silnych drużyn. My jako faworyt podejdziemy do przeciwnika jak zawsze z respektem, ale jednak z intencją wygrania – powiedział Bakero.
Rafał Murawski w środę popołudniu wrócił do Poznania po zgrupowaniu reprezentacji. Jak sam przyznał odczuwa skutki meczu z Niemcami, jednak chce być jutro do dyspozycji trenera. – Lepiej gra się z zespołami z wyższej półki, bo w przeciwieństwie do pozostałych, prowadzą one otwartą grę i nie bronią wyniku od pierwszej minuty – powiedział przed spotkaniem z Wisłą.
Po dwutygodniowej przerwie na mecze reprezentacji, przyszedł czas na powrót na ligowe boiska. Już jutro czeka nas prawdziwy hit T-Mobile Ekstraklasy – mecz Lecha z Wisłą. „Kolejorz” wraca wreszcie na stadion przy Bułgarskiej.
Trener Jose Mari Bakero pod koniec sierpnia zaznaczał, że jego drużyna meczem z Wisłą Kraków wejdzie w drugi mikrocykl treningowy. Po nim będzie można powiedzieć więcej na temat formy zespołu. Co by nie mówić we wrześniu przeciwnicy bardziej klasowi, a z upływem czasu zespół będzie miał coraz mniej tajemnic.