Czesław Michniewicz, mimo tego że jego drużyna zagrała niezłe spotkanie, nie może być zadowolony z jego rezultatu. – To nie jest udane popołudnie dla mnie i mojej drużyny – mówił na konferencji prasowej po meczu opiekun Widzewa.
Autor: Karol Jałowiec
Jose Mari Bakero, choć na chwilę może odetchnąć. Prowadzony przez niego Lech wygrał w meczu ligowym, jednak do stylu zwycięstwa można mieć dużo zastrzeżeń. – Jestem zadowolony ze zwycięstwa – podkreślał po meczu.
Po dwóch przegranych, w Pucharze Polski i Lidze Europy, Lech wraca na boiska Ekstraklasy. Rozgrywki dla niego w tej rundzie o tyle kluczowe, że mogą zdefiniować przyszłość tego zespołu. Już po pierwszych meczach będziemy wiedzieć, w którym kierunku zmierza.
Po długim, trwającym blisko trzy miesiące, uczekiwaniu powraca polska Ekstraklasa. W pierwszym spotkaniu rundy jesiennej Lech zmierzy się z Widzewem Łódź. Beniaminek zimą dokonał kilku poważnych zmian, które mogą wpłynąć na grę tego zespołu.
Czesław Michniewicz, trener naszego najbliższego przeciwnika, mimo młodego wieku, jest już całkiem utytułowanym trenerem. Mistrzostwo z Zagłębiem Lubin wybitnie udowodniło, że jest także bardzo zdolny. Swoją poważną karierę rozpoczął jako szkoleniowiec Lecha, jednak już kilkakrotnie zagrał przeciwko niemu. Jakie osiągnął wyniki?
Już jutro czeka nas bardzo ważny pojedynek z Widzewem Łódź. Jeżeli „Kolejorz” myśli o tym, aby włączyć się do walki o europejskie puchary poprzez ligę, to od początku rundy trzeba wygrywać i odrabiać straty do czołówki ligi.
Przed jutrzejszym spotkaniem kibice Lecha będą mogli kupić program meczowy „Hej Lech”. Redakcja podniosła, od rundy wiosennej, cenę gazety do 3 zł, ale i także objętość: teraz wynosi ona 32 strony. W tym numerze przeczytamy wywiad z Marcinem Kamińskim, młodym zawodnikiem „Kolejorza”, który aspiruje do gry w pierwszym zespole.
Niedawno za cel obraliśmy sobie opisanie zimowych poczynań transferowych klubów z polskiej Ekstraklasy. Dziś przyszedł czas na ostatni „odcinek”. Dla kibiców Lecha najważniejszy, gdyż dziś podsumujemy właśnie ruchy transferowe działaczy „Kolejorza”.
Jacek Zieliński, były trener Lecha, został ukarany karą 2 lat dyskwalifikacji, w zawieszeniu an 3 lata, a także karą 20 tys. złotych. To skutki działań korupcyjnych byłego szkoleniowca „Kolejorza”, który podczas pracy w Piaście Gliwice podjął się czynów korupcyjnych.
Jedenaście ekip z polskiej ekstraklasy zostało już opisanych na łamach naszego serwisu. A dokładniej poczynania transferowe danych klubów. Na koniec pozostały cztery najlepsze drużyny po rundzie jesiennej ligi. Potem, już „na deser”, zajmę się Lechem Poznań.