Po prawie miesiącu przerwy piłkarze podczas meczu z Jagiellonią ponownie byli niesieni przez doping z Kotła. Choć frekwencja była niska, to jednak głośny śpiew niósł się w okolicach ulicy Bułgarskiej.
Autor: Karol Jałowiec
Kolejorz awnasował wczoraj do 1/4 finału Pucharu Polski. Poznaniacy pokonali na własnym boisku 4:2 Jagiellonię BIałystok i w dalszej fazie tych rozgrywek zmierzą się ze Zniczem Pruszków.
– Nie mamy wiele czasu na przygotowanie drużyny do kolejnego meczu – przyznaje trener Skorża. W niedzielę po nieco ponad dwóch dniach „Kolejorz” powalczy o ligowe punkty ze Śląskiem Wrocław.
Po raz pierwszy na meczu z Jagiellonią Białystok kibole z „Kotła” śpiewali nową przyśpiewkę „Kibicowski świat”. Poniżej – do utrwalenia – jej treść.
W meczu przeciwko Jagiellonii Białystok z powodu urazów boisko musiało opuścić dwóch zawodników – Mouhamed Keita i Tomasz Kędziora. Ich występy w kolejnym meczu ligowym – ze Śląskiem Wrocław – są zagrożone.
– Wydawało się, że będziemy to spotkanie kontrolować, ale błędy indywidualne spowodowały, że po 30 minutach był remis i z roli dominatora przeistoczyliśmy się w drużynę, która musi gonić i ponownie wejść w meczu – mówił na konferencji pomeczowej Maciej Skorża. Zapraszamy do przeczytania opinii obu trenerów po spotkaniu.
Kiedy Lech po 7. minutach prowadził 2:0 wszyscy spodziewali się gładkiego zwycięstwa „Kolejorza”. Ten pozwolił sobie jednak na chwilę dekoncentracji i roztrwonił przewagę. Dopiero w dogrywce udało mu się ponownie przechylić szale zwycięstwa na swoją stronę i ostatecznie awansował do ćwierćfinału Pucharu Polski. Bramki dla Lecha zdobywali Sadajew, Linetty i Douglas.
Lech Poznań zmierzy się w czwartek z Jagiellonią Białystok. Trener Skorża jest zadowolony, iż to właśnie z „Jagą” poznaniacy zmierzą się już w 1/8 finału Pucharu Polski.
Darko Jevtić w Poznaniu jest niespełna pół roku, ale jak sam mówi dobrze się tutaj czuje i cieszy się, że trafił do stolicy wielkopolski.
Sto ligowych występów dla Lecha Poznań ma Marcin Kamiński. Jego jublieusz przypadł na mecz z Górnikiem Łęczna. W sezonie, w którym zaczynał swoją przygodę z ekstraklasową piłką „Kolejorz” zdobył mistrzostwo. Trenerem był Jacek Zieliński, a po nim jeszcze trzech kolejnych. Marcin Kamiński nadal jest w Lechu. To jeden z zawodników z najdłuższym stażem w drużynie.