Damian Łukasik będzie kolejnym gościem kibiców Lecha Poznań. W ramach akcji „Rodzina Kolejorza” poznamy kolejną Legendę Lecha. W najbliższy czwartek o godz. 18:30 w sali konferencyjnej przy ul. Bułgarskiej dobędzie się czwarte spotkanie sympatyków „Kolejorza” z ważną osobą dla historii ich klubu.
Autor: Karol Jałowiec
Arka bardzo wydłużyła sobie drogę do Ekstraklasy po porażce u siebie z Kolejarzem Stróże. Mają już osiem „oczek” straty do drugiej Termaliki Nieciecza i nie mogą już sobie pozwalać na takie porażki.
To był już chyba ostatni dzwonek dla „Pasów”, aby powalczyć o utrzymanie w T-Mobile Ekstraklasie. Niestety, krakowianom nie udało się pokonać na własnym boisku Widzewa Łódź i już są o krok od spadku do Pierwszej Ligi.
To, o czym spekulowało się od jakiegoś czasu, stało się faktem. Kapitan „Kolejorza”, Grzegorz Wojtkowiak, od przyszłego sezonu będzie występował w niemieckim drugoligowcu – TSV 1860 Monachium.
Luis Henriquez na przełomie maja i czerwca wyleci na zgrupowanie reprezentacji Panamy, gdzie zagra cztery spotkania. Podobnie jak przed rokiem nie będzie miał więc wiele czasu na odpoczynek. Mimo to nie przejmuje się tym faktem i z optymizmem podchodzi do przyszłości.
Trener Mariusz Rumak od początku swojej przygody na stanowisku pierwszego trenera Lecha Poznań był bardzo pewny siebie. Emanowało z niego przekonanie, że to, co robi, ma sens, a jego praca idzie w dobrym kierunku i wkrótce przyniesie namacalne efekty. To podejście już od pierwszych dni było krytykowane przez opinię publiczną, jednak teraz wydaje się, że opiekun Lecha miał rację.
Trener Mariusz Rumak od początku swojej przygody na stanowisku pierwszego trenera Lecha Poznań był bardzo pewny siebie. Emanowało z niego przekonanie, że to, co robi, ma sens, a jego praca idzie w dobrym kierunku i wkrótce przyniesie namacalne efekty. To podejście już od pierwszych dni było krytykowane przez opinię publiczną, jednak teraz wydaje się, że opiekun Lecha miał rację.
Jakub Wilk zagrał w barwach Lechii Gdańsk na innej niż zwykle pozycji. Tym razem spędził 90 minut na pozycji lewego pomocnika i miał duży udział przy remisie ze Śląskiem Wrocław. Wpierw czerwoną kartkę po faulu na nim otrzymał Tadeusz Socha, później zdobył bramkę po uderzeniu głową.
Jakub Wilk zagrał w barwach Lechii Gdańsk na innej niż zwykle pozycji. Tym razem spędził 90 minut na pozycji lewego pomocnika i miał duży udział przy remisie ze Śląskiem Wrocław. Wpierw czerwoną kartkę po faulu na nim otrzymał Tadeusz Socha, później zdobył bramkę po uderzeniu głową.
Lech nie często wygrywa w Warszawie. Zwycięstwo Mariusza Rumaka pozwala mu trafić do grona szkoleniowców poznańskiej drużyny, którym ta sztuka się udała. A był dopiero siódmym szkoleniowcem „Kolejorza”, który tego dokonał.