Od momentu ostatniego meczu pomiędzy Lechem Poznań, a Polonią Bytom, minęło stosunkowo niewiele czasu. Od tego czasu sytuacja naszego jutrzejszego rywala zmieniła się znacząco. W tej chwili występuje on na zapleczu Ekstraklasy, a spotkanie z „Kolejorzem” dla tego klubu nie jest codziennością, dużym wydarzeniem. Jutro Polonia będzie rywalizować z Lechem o awans do ćwierćfinału Pucharu Polski.
Autor: Karol Jałowiec
Artiomowi Rudnievowi, mimo kilku naprawdę dogodnych sytuacji, nie udało się zdobyć 15. bramki w tym sezonie Ekstraklasy. Fakt ten wykorzystali DUdu Biton i Tomasz Frankowski, którzy starają się gonić Łotysza z Lecha.
W tej kolejce po raz kolejny nie popisali się sędziowie. Ponownie największe błędy przytrafiały się w meczu Wisły, gdzie sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej bramki przez ŁKS. Nie zabrakło też kuriozalnej sytuacji, jak włączenie się zraszaczy w trakcie meczu Lechii z Lechem.
Aleksandar Tonew na początku października zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Bułgarii. Tym razem otrzymał powołanie do młodzieżowej drużyny narodowej, która zagra dwa mecze z Austrią w ramach eliminacji na młodzieżowe Mistrzostwa Europy.
Marcin Borski został desygnowany przez PZPN do poprowadzenia meczu 1/8 Pucharu Polski pomiędzy Polonią Bytom, a Lechem Poznań. Ten 38-letni sędzia prowadził już w tym sezonie jedno spotkanie „Kolejorza”, które ten przegrał 0:1 z Wisłą Kraków.
Jutro piłkarze Lecha rozegrają mecz na wbrew pozorom trudnym terenie. Polonia Bytom spadła w poprzednim sezonie do I ligi. Sztab szkoleniowy Lecha przestrzega zawodników klubu przed dekoncentracją, która dla kilku klubów Ekstraklasy skończyła się odpadnięciem z rozgrywek.
– Cel jest prostu. Chcemy przejść kolejną fazę. To fajne rozgrywki, które dają awans do europejskich pucharów, dlatego traktujemy ten mecz, jak finał – mówi przed spotkaniem z Polonią Bytom, trener Lecha.
Tę samą dziewiętnastkę meczową, co na mecz z Lechią Gdańsk, zabrał na spotkanie Pucharu Polski z Polonią Bytom, sztab szkoleniowy „Kolejorza”. Decyzję o wyborze kadry meczowej trener podejmie po dzisiejszym treningu. Jutro o 19:30 czwarty zespół T-Mobile Ekstraklasy będzie rywalizował o awans do ćwierćfinału Pucharu Polski.
Drużynę z Bytomia dwukrotnie obserwował asystent trenera Jose Mari Bakero, Mariusz Rumak. – Wiadomo, że to drużyna z niższej klasy rozgrywkowej, ale o szczegółach będziemy rozmawiali dopiero dzisiaj. Wczoraj wieczorem zamknęliśmy temat meczu z Lechią Gdańsk – zaznacza.
Wielokrotnie przy różnych okazjach trenerzy, a także piłkarze podkreślają, że Lech jest najlepiej grającym polskim zespołem. Potrafi on utrzymać się przy piłce, konsekwentnie ją rozgrywać, zaczynając od bramkarza. Brakuje jednak temu zespołowi przyśpieszenia i nawet rywalizując z grającą otwarty futbol Lechią Gdańsk, nie potrafi on wykorzystać swoich atutów.