Lech Poznań kontynuuje niechlubną passę trzech meczów bez kompletu punktów. Po bezbramkowych remisach z Lechią i Legią, „Kolejorz” sprawił swoim kibicom niemiłą niespodziankę przegrywając w Warszawie z Polonią. Niechcący sprawił prezent gospodarzom obchodzącym stulecie klubu.
Autor: Karol Jałowiec
– Trafiliśmy na dobrze, skutecznie grającą Polonię Warszawa. Ona nie wyłączyła dziś tylko Semira Stilicia. Wyłączyła wszystkich – skomentował przebieg spotkania trener Lecha.
– Dziś Lech jest lepszą i bardziej dojrzałą drużyną. My jednak wtedy też mieliśmy więcej atutów ofensywnych. Byli Sobiech, Smolarek i Mierzejewski. Dlatego dziś nie mogliśmy grać z Lechem tak jak w kwietniu – mówił po spotkaniu Jacek Zieliński, trener Polonii Warszawa.
Grzegorz Wojtkowiak w ostatnim spotkaniu przeciwko Legii opuścił boisko z powodu urazu. Jak podkreślał w czwartek, nadal czuje ból w pachwinie, ale do spotkania z Polonią wszystko powinno być dobrze i kapitan Lecha będzie do dyspozycji trenera.
Dziś, 4 listopada mija dokładnie rok, kiedy stanowisko trenera Lecha Poznań przejął Hiszpan José Marí Bakero. Od tego czasu poprowadził „Kolejorza” w czterdziestu trzech spotkaniach o punkty. Bilans nie jest jednak powalający.
– Spodziewamy się trudnego meczu, pełnego walki – mówią Lechici przed spotkaniem z Polonią Warszawa. Jutro o 20:30 podopieczni Jose Mari Bakero zmierzą się z „Czarnymi Koszulami”. Na Konwiktorskiej Lech będzie chciał w końcu zdobyć bramkę, a to nie udało mu się od dwóch ligowych spotkań.
Jose Mari Bakero do tej pory czterokrotnie mierzył się z Jackiem Zielińskim. Raz jako opiekun Polonii Warszawa, trzy razy prowadząc Lech. Bilans tych pojedynków wypada na korzyść obecnego trenera „Czarnych Koszul”, który tylko raz musiał uznać wyższość swojego jutrzejszego rywala.
Jose Mari Bakero jest bardzo zadowolony z gry, jaką jego zespół zaprezentował w ostatnim meczu. – To było jedno z najbardziej kompletnych spotkań, ale zabrakło bramki. Gdyby ona padła, uznałbym to spotkanie za najlepsze pod moją wodzą. Teraz pracujemy nad strukturą, ona jest najważniejsza. Widać, jak drużyna zachowuje się na treningu, na boisku. To zachowanie procentuje – zauważa opiekun Lecha.
Sporo pochwał po meczu z Legią zebrał Marcin Kamiński. Ten 19-letni obrońca przez długi czas nie potrafił do siebie przekonać kibiców Lecha. Niedzielny mecz rozpoczął nerwowo, ale z upływem czasu radził sobie coraz lepiej, a po jego zakończeniu występ obrońcy chwalił Maciej Skorża.
Ivan Djurdjević w meczu z Legią zagrał bardzo dobre spotkanie, jednak sam ze spokojem podchodzi do tego występu i studzi nastroje. – Jestem do dyspozycji sztabu szkoleniowego, chce być przygotowany do gry. Akceptuję każdą decyzję trenera, ale ja mam swoje lata, zdaje sobie z tego sprawę – mówi doświadczony piłkarz Lecha.