Inauguracyjny mecz Lecha Poznań z Piastem Gliwice należał do grupy tych „nietypowych”. Decyzją wojewody kibole Kolejorza nie mogli obejrzeć spotkania ligowego z perspektywy trybun. Znaleziono na to rozwiązanie.
Autor: Karol Jałowiec
Vojo Ubiparip wrócił do gry po dziewięciomiesięcznej przerwie spowodowaną kontuzją. Zagrał w pierwszym meczu o stawkę i od razu strzelił trzy bramki.
Wczoraj Lech zagrał tak jak miał zagrać w miniony czwartek. Skoro się nie udało, to oczekiwania większe będą za trzy dni. Jeśli podopieczni Rumaka potrafili wygrać 4:0 z Piastem, to w przynajmniej takim samym stosunku bramek powinni pokonać Estończyków.
Lechici wygrali wczoraj mecz z Piastem Gliwice na inaugurację sezonu, jednak cały czas w głowie mają rewanżowe spotkanie z Kalju Nomme – Skupiamy się głównie na tym meczu czwartkowym i miejmy nadzieję, że dzisiejszy wynik i gra pozwoli nam zagrać w czwartek jeszcze lepiej – powiedział po meczu Maciej Wilusz
Trenerski dwugłos po meczu Lech Poznań – Piast Gliwice. Sprawdźcie co powiedzieli po spotkaniu trenerzy obu zespołów.
Przed rewanżowym meczem w II rundzie eliminacji kibice mają powody do optymizmu. Lech pewnie pokonał Piasta Gliwice 4:0, a wszystkie bramki strzelali napastnicy. Trzy gole zdobył wracający do składu po kontuzji Ubiparip, a czwartego dołożył Kownacki. „Kolejorz” po swoim meczu objął fotel lidera i oby już go nie oddał.
Dzisiaj lechici zaczną sezon w Ekstraklasie. Na własnym boisku zagrają z Piastem Gliwice – Szkoda, że sezon inaugurujemy przy pustych trybunach, bo chcielibyśmy pokazać, że jesteśmy dobrym zespołem. To, co się stało w Estonii, to nie była nasza gra. Musimy pamiętać o tym, że sezon się dopiero zaczął, gramy co trzy dni – mówi Mariusz Rumak
W 1. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Lech Poznań zmierzy się z Piastem Gliwice. W minionym sezonie lechici byli dwukrotnie lepsi od gliwiczan.
Lechici nieoczekiwanie przegrali wczoraj z niżej notowanym Kalju Nomme. Czego zabrakło, by wywieźć stamtąd chociaż remis? – Widziałem ten mecz w samolocie na video i zabrakło nam skuteczności. Przygotowując na dziś analizę tego spotkania mogę powiedzieć, że mieliśmy około 20 sytuacji, w których mogliśmy pokusić się o zdobycie bramki. Przeciwnik miał ich niewiele, ale liczy się to, co wpada. Jesteśmy pewni, że stać nas na więcej. Na szczęście jest mecz rewanżowy i jeżeli wykorzystamy te sytuacje to będzie bardzo dobrze – tłumaczy porażkę szkoleniowiec Kolejorza
Mimo przewagi na boisku i dobrej gry, podopieczni Mariusza Rumaka przegrali pierwsze spotkanie w kwallifikacjach do LE. Bramkę w 80. minusie strzelił Wakui.