Aleksandar Tonew podpisał trzyletni kontrakt z Aston Villa. Lech Poznań dopiął szczegóły transfery tego zawodnika, który według nieoficjalnych źródeł do Anglii miał trafić za 3,2 mln euro plus klauzulę 500 tys. euro po rozegraniu odpowiedniej liczby meczów.
Autor: Karol Jałowiec
Po niepowodzeniu związanym ze sprowadzeniem na Bułgarską Henrika Ojamyy, „Kolejorz” nie zamierza rezygnować z zakupu skrzydłowego. Przedstawiciele Lecha Poznań złożyli ofertę kontraktu Pawłowi Wszołkowi, który był blisko przejścia do zespołu już przed poprzednim sezonem.
Lech przy niemal pewnym odejściu z klubu Aleksandara Tonewa chce latem zastąpić tego zawodnika. Szkoleniowiec „Kolejorza” zakłada, że do zespołu dołączy jeden zawodnik na tę pozycję, a być może nawet dwóch.
Legia interesuje się każdym zawodnikiem, na którego jakikolwiek pracownik Lecha spojrzy. Wydaje jej się, że w ten sposób utrze nosa swojemu największemu rywalowi. Mamy jednak dla stołecznego klubu propozycję nie do odrzucenia.
– Żartuję sobie, że jeśli my kogoś chcemy, to za chwilę prezes Leśniodorski będzie krzyczał, że kupi tego zawodnika – żartował wczoraj na konferencji prasowej Mariusz Rumak. Dzisiaj pewnie jednak nie jest mu do śmiechu.
Lech Poznań po odejściu Aleksandra Wandzela nie zamierza szukać nowego bramkarza. Jego miejsce w kadrze pierwszego zespołu ma zająć Karol Szymański, który latem wróci z wypożyczenia z Jaroty Jarocin.
Z końcem czerwca karierę piłkarską zakończyło dwóch zawodników – Djurdjević i Reiss. Z klubu odszedł już oficjalnie Wandzel, bliski transferu jest również Tonew. Nie nie jedyni zawodnicy, którzy latem mogą opuścić Lecha.
I tak o ile transfer styczniowy do Legii wywołał we mnie sporo emocji, tak ten dzisiejszy całkowicie po mnie spłynął. Kolejny piłkarz Lecha zagra w Legii. Spoko, tylko gość nie zagrał ani minuty w Ekstraklasie.
Lech Poznań jest ponoć zainteresowany wicekrólem strzelców ligi węgierskiej – Danielem Bode. 26-latek jest napastnikiem węgierskiego Ferencvarosu Budapeszt.
18-letni bramkarz postanowił związać się z drużyną ze stolicy, gdyż jego umowa z Lechem Poznań wygasła z dniem 31 maja 2013 roku. – Wracam do mojego rodzinnego miasta. Co prawda urodziłem się w Poznaniu, ale całe życie spędziłem w stolicy. Tam mieszka cała moja rodzina, a także moja dziewczyna. W Warszawie czuję się najlepiej – mówił Aleksander Wandzel.