Semir Stilić jest kolejnym piłkarze „Kolejorza” powołanym do reprezentacji swojego kraju. Bośniak będzie miał szansę na występ w drużynie narodowej, która na początku czerwca zagra dwa mecze eliminacyjne do Euro 2012. 3 czerwca zmierzy się z Rumunią, a 7 czerwca zagra z Albanią.
Autor: Karol Jałowiec
Dzisiaj sztab szkoleniowy Lecha podejmie decyzję dotyczącą ewentualnego występu Artjomsa Rudnevsa w meczu z Lechią Gdańsk. Piłkarz przejdzie rano badania, po których będzie wiadomo czy napastnik będzie zdolny do gry.
Piłkarze Lecha mecz z Borussią potraktowali, jak kolejny trening. Było to widać także na boisku. Zapraszamy do zapoznania się z ich opiniami po tym meczu.
Robert Lewandowski wrócił do Poznania po raz drugi. – Fajnie było zagrać znowu w Poznaniu. Dobrze było wrócić na „stare śmieci”. Przywitać się z chłopakami i chwilę porozmawiać – mówił po meczu napastnik Borussii Dortmund.
Jose Mari Bakero po meczu był zadowolony i podtrzymywał swoją opinię sprzed meczu, że traktuje je, jako piłkarskie święto. – Jestem bardzo zadowolony z atmosfery, a także tego, że zagrali wszyscy zdrowi zawodnicy. Cieszy mnie postawa chłopaków z Młodej Ekstraklasy, to że ogrywamy młodzież jest pozytywnym zjawiskiem – mówił na konferencji po meczu trener Lecha.
Jurgen Klopp po meczu.
Ciepły majowy wieczór miał być, zgodnie z zapowiedziami Jose Mari Bakero, piłkarskim świętem. Pełne trybuny, a także oczekiwany od dłuższego czasu doping, nie wpłynął w żaden sposób na poziom widowiska. O ile w pierwszej połowie jeszcze coś działo się na boisku, to o drugiej nic dobrego powiedzieć nie można. Ostatecznie na Bułgarskiej padł bezbramkowy remis.
Poznaliśmy nominacje do nagród dla Trenera i Zawodnika sezonu 2010/2011. Wśród nich znalazł się jeden piłkarz Lecha – Artjoms Rudnevs. Ogłoszenie wyników podczas Gali na zakończenie sezonu, która odbędzie się 30 maja.
– Czeka nas dzisiaj piłkarskie święta. Dla nas to przywilej, ponieważ przyjeżdża nowo koronowany mistrz Niemiec. Jestem przekonany, że na trybunach będzie świetna atmosfera – mówił na konferencji prasowej przed meczem Jose Mari Bakero, opiekun Lecha.
Jose Mari Bakero nadal ma problem z przystosowaniem się do polskiej pogody. – Sprawia ona, że do teraz nie wiem, jak się ubrać – zastanawia się opiekun Lecha. Cieszy się on z tego, że na dworze jest już cieplej i grubsze ubrania może schować do szafy.