Warszawa, Kielce, Wrocław i Poznań. W tych meczach „Kolejorz” mimo szybkiego prowadzenia nie wygrywał. Co więcej we wszystkich tych przypadkach tracił bramki w ostatnich dwudziestu minutach meczu, zaprzepaszczając dotychczas wykonaną pracę. Trener Skorża jest niezadowolony, ale pod jego wodzą Lech zaczął mieć problemy z koncentracją pod koniec meczu.
Autor: Karol Jałowiec
– Trudno o jakiś optymizm po tym, co pokazaliśmy. Plus jest taki, że mam rozeznanie, co do szerszej grupy zawodników i ich przydatności do drużyny w kolejnej rundzie – mówił po meczu na konferencji prasowej Maciej Skorża. Poniżej wypowiedzi szkoleniowców po meczu.
Szybko strzelona bramka to wszystko na co było stać dzisiaj Lecha. Piłkarzom Skorży długo, bo do 89. minuty udało się utrzymywać prowadzenie, ale stracili to na własne życzenie tuż przed końcem meczu. To już czwarty mecz, w którym prowadzony przez Macieja Skorżę Lech traci punkty w ostatnich minutach meczu.
Już dzisiaj podopieczni Macieja Skorży rozegrają kolejne spotkanie. Rywalem lechitów będzie Podbeskidzie Bielsko-Biała, które plasuje się na 11 miejscu w ligowej tabeli
Brak Łukasza Trałki w składzie na mecz z Podbeskidziem sprawia trenerowi Skorży sporo problemów. Nowe ustawienie? Kto na środek obok Karola Linetty’ego? Kto w ofensywie?
– Gdy narasta presja i zmęczenie, to niektórzy z nas popełniają błędy, które są brzemienne w skutkach. To tylko kwestia czasu, byśmy to wyeliminowali – obiecał trener Lecha Poznań, Maciej Skorża.
Paulus Arajurii rozegrał dwa ostatnie pełne spotkania i wydaje się, że w wyjściowej jedenastce zagościł na dłużej. Fin otrzymał kredyt zaufania od trenera, ale pozostaje pytanie, czy dobrze go wykorzystał?
W 15. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Lech Poznań zmierzy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Będzie to ostatni mecz rundy jesiennej obecnego sezonu
Nie o rekordy tu jednak chodzi, ale o cel. Już od kilku lat w okolicach Wszystkich Świętych na wielkopolskich cmentarzach można spotkać kiboli Kolejorza, dla których mróz, wiatr, deszcz nie mają żadnego znaczenia. Liczy się intencja, w jakiej stoją i zbierają pieniądze. A jest ona wielka.
Tomasz Kędziora jest jedynym zdrowym prawym obrońcą w szeregach poznańskiej Lokomotywy. Kontuzjowany od dawna jest Kebba Ceesay i wychowanek UKP Zielona Góra ma pewne miejsce w defensywie.