Trzy bramki zdobyte w pierwszej połowie przez Kędziorę, Hamalainena i Kownackiego zapewniły nie tylko zwycięstwo w meczu z Nomme Kalju, ale też awans do trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. Lech wykonał plan minimum i po pierwszym spotkaniu przegranym 1:0 mecz, musiał drugi wygrać przynajmniej 2:0, aby awansować do kolejnego etapu rozgrywek. Kibice do końca meczu nie mogli być tego pewni awansu, ale w doliczonym czasie gry Kownacki podwyższył prowadzenie Lecha
Autor: Karol Jałowiec
Już dziś na INEA Stadionie odbędzie się rewanżowy mecz z Kalju Nomme. Wczoraj poznaniacy oraz Estończycy trenowali przed tym spotkaniem
Nomme Kalju jest o krok od wyeliminowania Kolejorza z europejskich pucharów. Zespół jest zmobilizowany do gry i pełen nadziei na wygraną.
Trener Mariusz Rumak uważa, że celem numer jeden przed rewanżowym spotkaniem zdobycie minimum dwóch goli i nie stracenie żadnego.
Na przedmeczowej konferencji prasowej Łukasz Trałka zaznaczył, że choć morale zespołu wzrosły po wygranej z Piastem, to jednak w czwartek Lech musi zwyciężyć w rewanżu z Nomme Kalju.
Dziesięć meczów z rzędu przed własną publicznością w europejskich pucharach nie przegrał Lech Poznań. Po raz ostatni musiał uznać wyższość europejskiego rywala w sierpniu 2010 roku, gdy rywalizował ze Spartą Praga. Od tego czasu jest niepokonany.
Lech Poznań zmierzy się w rewanżowym spotkaniu Ligi Europejskiej z Nomme Kalju. Dla lechitów awans to rzecz, którą po prostu muszą wykonać.
Dłuższa przerwa spowodowana kontuzją więzadeł trójgraniastych Karola Linettego powoduje, że na pozycji środkowego pomocnika zrobiło się wolne miejsce. Kim można zastąpić „Karolka”?
W niedzielnym spotkaniu Lech wygrał z Piastem 4:0. Marcin Kamiński, który w tym meczu był kapitanem drużyny, zapowiada, że dla zawodników najważniejsze są na tę chwilę europejskie puchary.
Po raz pierwszy Dariusz Formella w meczu o punkty wystąpił od pierwszej minuty. Młody piłkarz nie był jednak zadowolony ze swojego występu – Mogło być znacznie lepiej, nie jestem zadowolony z tego występu. Powinienem zagrać pewniej, bo bez tego niewiele można zrobić. Trzeba więcej pracować, bo inaczej na kolejną szansę będę musiał długo czekać – przyznał