Przed rozpoczęciem drugiej połowy sympatycy Chrobrego Głogów wywiesili transparent, odnoszący się do sytuacji środowiska kibicowskiego. „Choć nastały ciężkie czasy, My nie odejdziemy stąd, Nie wyrzuci nas policja, ani pojebany rząd”. Po kilku minutach służby ochrony zdjęły transparent.
Autor: Karol Jałowiec
Do uprzejmości ze strony obu trenerów doszło na konferencji prasowej po meczu Chrobrego Głogów z Lechem Poznań. Trener Jose Mari Bakero chwalił drużynę gospodarzy za organizację gry i podejście do futbolu, a także obiekty, jakimi dysponuje ten zespół. Nie wykluczył luźnej współpracy pomiędzy Lechem, a Chrobrym.
W osiemnastce meczowej na spotkanie z Chrobrym Głogów znalazł się Rafał Murawski, jednak ostatecznie nie usiadł on nawet na ławce rezerwowych. Okazało się, że pomocnik „Kolejorza” miał problemy ze zdrowiem. – Miał drobne symptomy wskazujące na gorączkę, zasugerowałem, żeby mecz zobaczył w domu i odesłałem go do Poznania – zdradził trener Lecha.
– Ostatecznie o naszym zwycięstwie zadecydowała jakość poszczególnych zawodników, a także aspekty fizyczne. Pod tym względem dominowaliśmy w drugiej połowie. Wynik nie odzwierciedla przebiegu meczu, który był trudniejszy, niż może się to wydawać po rezultacie – przyznał po zakończeniu meczu Jose Mari Bakero.
– Gratuluję Lechowi awansu, chciałbym życzyć mu zdobycia Pucharu Polski, będą im kibicował – powiedział po zakończeniu spotkania Ireneusz Mamrot, opiekun Chrobrego Głogów.
W Poznaniu obawiano się spotkania 1/16 Pucharu Polski. W poprzednich dwóch sezonach „Kolejorz” miał problemy właśnie na tym etapie rozgrywek. Dzisiaj jednak zdobyta w pierwszej połowie bramka, ustawiła przebieg spotkania, które od samego początku piłkarze Jose Mari Bakero kontrolowali. Bramki dla Lecha zdobywali Vojo Ubiparip, Semir Stilić i Artjom Rudnev.
Trener Jose Mari Bakero podał kadrę na spotkanie Pucharu Polski. W osiemnastce nie ma zwolnionego Dimitrije Injaca, a jego miejsce zajął Tomasz Kędziora. Początek meczu o 15:30.
Piłkarze Lecha jutro zagrają pierwszy w tym sezonie mecz w rozgrywkach Pucharu Polski. Wspomnienia z poprzednich lat mogą sugerować, że to będzie bardzo trudne spotkanie, mimo faktu, że drużyna z którą zagra „Kolejorz” występuje dwie klasy rozgrywkowe niżej. Chrobry Głogów na pewno łatwo nie odda zwycięstwa, a Lech? Ten musi udowodnić swoją wyższość.
„Kolejorz” dopiero co wygrał u siebie z Jagiellonią, a już jutro czeka go kolejny sprawdzian. Tym razem zmierzy się w 1/16 finału Pucharu Polski z przeciwnikiem teoretycznie słabszym od siebie – MZKS Chrobrym Głogów. Jednak czy to przełoży się na pozytywny rezultat dla Poznaniaków to się dopiero okaże. Lechici są jednak pozytywnie nastawieni i zapowiadają walkę.
Ciekawy dla rozkładu się w klasyfikacji Króla Strzelców mecz odbył się w piątkowy wieczór w Poznaniu. Na przeciw siebie stanęli Artjom Rudnev oraz Tomasz Frankowski. Piłkarz Lecha zdetronizował swojego rywala, zdobywając trzy bramki. „Franek” nie miał tylu dogodnych sytuacji i nie trafił ani razu. Napastnik wicelidera T-Mobile Ekstraklasy ma kilka bramek przewagi, bowiem na swoim koncie ma już 11 trafień. Skuteczny w tej kolejce był również Biton, zdobył dwa gole.