Za cztery miesiące gotowy do gry w meczach o stawkę powinien być Marcin Kikut, który dzisiaj przeszedł operację kontuzjowanego kolana. Zdaniem lekarza przerwa w treningach potrwa trzy miesiące, a kolejny zawodnik będzie nadrabiał zaległości i w sierpniu powinien być do dyspozycji trenera.
Autor: Karol Jałowiec
Spotkanie w Lubinie będzie dla Lecha ostatnim meczem, przed finałem Pucharu Polski. I choć sami zawodnicy stwierdzają, że mecze z „Miedziowymi” nie jest żadną próbą generalną, to ciężko myśleć, że tak nie będzie.
Piłkarze Legii Warszawa i Lecha Poznań zmierzą się we wtorek w finale Pucharu Polski na stadionie Zawiszy im. Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy. Mecz odbędzie się pomimo negatywnej opinii policji.
W meczu z Zagłębiem Lubin nie zagra Manuel Arboleda. Trener Lecha postanowił dać odpocząć Kolumbijczykowi, który od początku rundy nie wystąpił tylko w jednym spotkaniu; ze Śląskiem Wrocław. – Chcę by właśnie teraz odpoczął i odzyskał siły – przyznał Jose Mari Bakero.
W ostatnim czasie wiele miejsca w mediach poświęca się kibicom i zagrożeniu, jakie mogą oni spowodować podczas przyszłorocznych Mistrzostw Europy. W związku z tą sytuacją Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców wydał oświadczenie, które przeczytacie poniżej.
Lech po odejściu Sławka Peszko ma problemy ze skrzydłowymi, dlatego latem głównym celem transferowym „Kolejorza” będzie właśnie ta pozycja. Na celowniku władz mistrza Polski znalazł się Tomasz Kupisz, który występuje obecnie w Jagiellonii Białystok – podaje „Fakt”.
Tomasz Bandrowski przeszedł zabieg stawu biodrowego, ale nadal przebywa w Berlinie, gdzie przez najbliższe dwa miesiące będzie on pracował nad powrotem do treningów. Inna sytuacja jest w przypadku Marcina Kikuta, który w piątek przejdzie artroskopię kolana. Lekarze Lecha nie chcą jednak wskazywać jego terminu powrotu na boisko.
W sobotę w godz. 10-18 i poniedziałek w godz. 10-20 zakupione na mecz finałowy Pucharu Polski vouchery będą wymieniane na bilety. Bez bilety voucher na spotkanie z Legią jest nieważne.
Spotkanie finału Pucharu Polski poprowadzi Paweł Gil, dla którego będzie to pierwszy mecz tego kalibru w karierze. Na liniach pomagać mu będą Piotr Sadczuk oraz Marcin Borkowski. W tym sezonie poprowadził on dwa mecze Lecha, które ten przegrał: z Polonią Warszawa i Cracovią wiosną tego roku. Dla Legii sędziował cztery raz (1 zwycięstwo, 3 porażki).
Pomysł rozegrania meczu towarzyskiego na nieco ponad tydzień przed zakończeniem sezonu brzmi dość irracjonalnie. Trzy dni po spotkaniu z Borussią Dortmund „Kolejorz” rozegra pierwszy z trzech meczów, które mogą zadecydować o ewentualnej grze Lecha w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.