Krzysztof Kotorowski w 2004 roku finał z Legią przeżywał z ławki rezerwowych. – Chcemy, żeby ten również był dla nas szczęśliwy. Sytuacja w lidze robi się trudna, a zdobycie Pucharu Polski to najkrótsza w tej chwili droga do gry w europejskich pucharach – mówi przed wtorkowym meczem golkiper Lecha.
Autor: Karol Jałowiec
Wobec ostatnich ligowych wyników Lecha, wtorkowe spotkanie finału Pucharu Polski urasta rangą do meczu sezonu. Zarówno dla aktualnych mistrzów Polski, jak i Legii zwycięstwo 3. maja może być jedyną przepustką do europejskich pucharów.
Kolejka niespodzianek i straty punktów przez zespołu znajdujące się w czubie tabeli – tak pokrótce można streścić osiem meczów 24. kolejki sezonu 2010/2011. Zapraszamy do lektury podsumowania 24. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy.
Drugi raz w finale Pucharu Polski Lech z Legią spotkał się w 2004 roku. Aby sięgnąć po to trofeum trzeba było okazać się lepszym w dwumeczu. PZPN ustalił, że pierwsze spotkanie odbędzie się 18 maja w Poznaniu, a rewanż 1 czerwca w Warszawie.
Lech w finale Pucharu Polski z Legią spotkał się dwa razy. Za pierwszym razem. W maju 1980 meczu przegrał wysoko 0:5, ale nie to, co działo się tego dnia na murawie przeszło do historii. Do Częstochowy na mecz decydujący o zdobyciu Pucharu Polski przyjechało, zgodnie z danymi szacunkowymi, 15 tysięcy kibiców z Poznania i 10 tysięcy w Warszawy.
Nie tylko dzisiaj i w poniedziałek, jak wcześniej planowano, ale także jutro będzie można wymienić vouchery na bilety. Kibice swoje wejściówki będą mogli otrzymać w godzinach 9-15. Jedna osoba może wymienić vouchery dla kilku osób, ale musi posiadać ich dowody osobiste lub karty kibica, ewentualnie ksero jednego z tych dokumentów.
W odmiennych, niż Lech, nastrojach do finałowego meczu Pucharu Polski przystąpi Legia Warszawa. Podopieczni Macieja Skorży pokonali Widzew Łódź 1:0 po trafieniu Alejandro Cabrala. Po tym meczu Legia umocniła się w czołówce ligi.
– W pierwszej połowie okazaliśmy szacunek do mistrza Polski, był on nawet zbyt duży. Wiedzieliśmy, że będzie czekać nas trudne spotkanie – podkreślał na konferencji prasowej po meczu Jan Urban, trener Zagłębia.
– Wydawało się, że wszystko nam sprzyja: dobrze przygotowana płyta boiska, czy atmosfera na trybunach, a jednak przegraliśmy – powiedział po meczu w Lubinie, trener Lecha.
Od początku spotkania Lech miał optyczną przewagę, jednak nie potrafił jej udokumentować i potwierdzić bramkami. Mistrz Polski przegrał w Lubinie z miejscowym Zagłębiem 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Traore.