W Wielką Sobotę Kolejorz pokonał na wyjeździe Wisłę Płock 3:0. Tym samym zapewnił wszystkim kibicom spokojne Święta oraz podtrzymał nadzieje na zdobycie tytułu mistrzowskiego. Podopieczni Nenada Bjelicy zagrali bardzo dobre spotkanie – dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Marcin Robak oraz raz Radosław Majewski. Zapraszamy do zapoznania się z ocenami wystawionymi przez nas po tym meczu.
Autor: Karol Jałowiec
Kolejorz pokonał wczora w Płocku tamtejszą Wisłę 3:0 po dwóch golach Marcina Robaka i jednym trafieniu Radosława Majewskiego.
Lech Poznań wygrał w Płocku z miejscową Wisłą 3:0. Na listę strzelców wpisali się dwukrotnie Marcin Robak oraz Radosław Majewski.
Lech Poznań wygrał z Wisłą w Płocku 3:0 po dwóch trafieniach Marcina Robaka i jednym Radosława Majewskiego.
Już dziś o godzinie 20:30 Kolejorz zagra na wyjeździe z Wisłą Płock, z którą jeszcze nigdy nie udało mu się tam wygrać.
Rumuński pomocnik Mihai Radut został zawodnikiem Poznańskiej Lokomotywy podczas zimowej przerwy w Lotto Ekstraklasie. Do tej pory udało mu się wystąpić w 7 spotkaniach.
Porażka z Legią Warszawa była bolesna zarówno dla kibiców jak i piłkarzy. – Myślę, że już ochłonęliśmy. W poniedziałek mieliśmy dokładną analizę meczu. Mam nadzieję, że takie mecze nie zdarzają się zbyt często. Wiemy jakie błędy popełniliśmy. Wyszliśmy na to spotkanie z jeszcze większą determinacją niż zazwyczaj i wydaje mi się, że to pokazaliśmy. Niestety zabrakło nam zdobycia trzech punktów i czujemy niedosyt. Teraz przed nami kolejne mecze. Jeśli będziemy długo rozpamiętywać porażkę z Legią, to tez źle. Mam nadzieję, że w rewanżu się odegramy. – powiedział na spotkaniu z mediami Radosław Majewski.
Już w sobotę lechici rozegrają kolejne spotkanie w Lotto Ekstraklasie. Ich rywalem będzie beniaminek z Płocka, z którym jesienią w Poznaniu Kolejorz wygrał 2:0.
Po przegranym 1:2 spotkaniu przeciwko warszawskiej Legii w szeregach poznańskiego Lecha można wyczuć lekki niedosyt. Podopieczni Nenada Bjelicy w dużym stopniu mogą być sami sobie winni tej porażki. – Dzisiaj na boisku przeszliśmy drogę z nieba do piekła, bo już wygrywaliśmy. Straciliśmy dwa gole co nas bardzo boli. Myślę, że na to nie zasługiwaliśmy. Trzeba iść dalej i walczyć. Wszystko jest przed nami. Było to naturalne, że jak drużyna zdobywa bramkę to się cofa. Spodziewaliśmy się, że Legia nas w końcówce przyciśnie, bo nie mieli już nic do stracenia – komentuje obrońca Poznańskiej Lokomotywy, Tomasz Kędziora. – Zawsze da się zrobić coś więcej,…
Lech Poznań przegrał w szlagierowym pojedynku z warszawską Legią 1:2. Mimo, iż to podopieczni Nenada Bjelicy jako pierwsi strzelili gola, nie zdobyli w tym meczu nawet punktu, ponieważ „Wojskowi” w końcówce pokonali Matusa Putnockiego dwukrotnie.