Czterech piłkarzy z obecnej kadry Lecha może grać na pozycji napastnika. Trener Skorża ma jednak do dyspozycji trzech z nich – Sadajewa, Kownackiego i Hamalainena. Który z nich jest statystycznie najlepszym wyborem? Który zdobył najwięcej bramek? Poniżej odpowiedzi na te pytania.
Autor: Karol Jałowiec
W meczu Pucharu Polski z Jagiellonią Białystok Jan Bednarek zagrał od 46 minuty. W następnym spotkaniu ligowym przeciwko Śląskowi Wrocław młody stoper na boisku już się nie pojawił.
Głośny doping 1735 kiboli Kolejorza niósł się na wrocławskim stadionie.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z niedzielnego starcia ze Śląskiem Wrocław
Choć Lech Poznań zremisował we Wrocławiu. Pierwsza połowa spotkania była najlepszą w wykonaniu lechitów w tym sezonie.
Marcin Kamiński, tak samo jak jego młodszy kolega, w meczu ze Śląskiem miał nie zagrać. Jednak stoper poznańskiej Lokomotywy znalazł się w składzie i rozegrał pełne spotkanie.
Dawid Kownacki rozegrał wczoraj pełne spotkanie, jednak młody piłkarz wystąpił na skrzydle, a nie jak zazwyczaj na szpicy.
Na pomeczowej konferencji w czwartek trener Skorża przyznał, że występ Tomasza Kędziory w dzisiejszym spotkaniu stoi pod znakiem zapytania. Tymczasem młody obrońca rozegrał pełne 90 minut przeciwko Śląskowi Wrocław.
Szybko zdobywane przez Lecha bramki to już niemal jego domena. Pod wodzą Macieja Skorży „Kolejorz” na dziewięć rozegranych meczów w pierwszych dwudziestu minutach zespół Lecha prowadzenie obejmował pięć razy. Nie zawsze przekładało się to jednak na wygrane. Częściej Poznaniacy punkty gubili. Szybkie strzelanie Lech prowadzony przez Skorżę rozpoczął już w drugim meczu. Przeciwko Zawiszy gola już w 12. minucie zdobył Sadajew. Tamto spotkanie „Kolejorz” wygrał, choć po pierwszej połowie był remis 2:2. Podobnie było, gdy gola już w 7. sekundzie Sadajew zdobył przeciwko Jagiellonii w meczu pucharowym. Wtedy po pierwszych 45 minutach „Kolejorz” również remisował 2:2. Po 90 minutach był taki…
Lech od drugiej połowie prowadził ze Śląskiem, ale nie potrafił tego korzystnego wyniku utrzymać. Ostatecznie „Kolejorz” zremisował spotkanie 1:1 i przynajmniej do meczu GKS-u Bełchatów awansował na piątą pozycję. Dla Lecha był to piąty wyjazdowy mecz bez wygranej.