Już za kilka dni przy Bułgarskiej odbędzie się jeden z „ważniejszych” meczów. Szczególnie pod względem kibicowskim. Po ostatnich, niezbyt dobrych meczach w wykonaniu „Kolejorza” i okrzykach kibiców dotyczących trenera, wygląda na to, że do sobotniego spotkania piłkarze powinni przygotować się podwójnie.
Autor: Karol Jałowiec
W ten weekend odbyła się kolejna kolejka piłkarska. I polska Ekstraklasa rozegrała kolejną serię ośmiu spotkań. Była walka do końca, rozgromienie i niespodzianka. Kto, z kim, gdzie i jaki był wynik?
Legenda Lecha Poznań Stanisław Atlasiński w sobotę obchodził 92 urodziny. O szacownym jubilacie Kolejorz nie zapomniał. Pan Stanisław w poniedziałek przybył do siedziby klubu przy ulicy Bułgarskiej. Tutaj najpierw zwiedził nowe pomieszczenia, a następnie spotkał się z Bartoszem Bosackim.
Manuel Arboleda nie jest ostatnio w najwyższe formie. W piątek między Kolumbijczykiem, a zawodnikami Polonii doszło do wielu starć, których echem jest medialna nagonka na piłkarza Lecha. – Doprowadzam rywali do szału i nie potrafią sobie ze mną poradzić – podkreśla sam zainteresowany w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.
Słabe wyniki osiągane w ostatnim czasie przez Lecha nie wróżą dobrze. – Nasza sytuacja jest skomplikowana – podkreśla Rafał Murawski, który jest zdania, że „Kolejorz” powinien skupić się na walce o europejskie puchary.
Wydaje się, że Lech nie ma prawa obronić tytułu. „Kolejorz” gra słabo, nieskutecznie, popełnia sporo błędów, no i najważniejsze – nie ma pomysłu na grę. Do tego Wisła, choć bez polotu, regularnie wygrywa. Poza tym, te dwa kluby rozdzielają jeszcze inne drużyny, które również chciałyby dogonić Wisłę.
– Lech może i więcej utrzymywał się przy piłce, ale nie odnosił z tego żadnych korzyści – przyznał po meczu zawodnik Polonii Warszawa, Jakub Tosik. Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami piłkarzy.
José Mari Bakero nie będzie mile wspominał powrotu na Konwiktorską. Lech przegrał z Polonią Warszawa 1:0 i jego sytuacja w lidze robi się coraz trudniejsza. Bramkę dla „Czarnych Koszul” zdobył Artur Sobiech. Oba zespołu mecz kończyły w „dziesiątkę”.
Już w sobotę mecz Lecha Poznań i Polonii Warszawa. Będzie to już czwarty pojedynek między tymi dwoma zespołami w tym sezonie – jak do tej pory szło „Kolejorzowi” z ekipą ze stolicy?
Lech Poznań będzie musiał zapłacić 6 tysięcy złotych. Taką karę na „Kolejorza” nałożył Wydział Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jest ona spowodowana opóźnieniem rozpoczęcia meczu ze względu na serpentyny, które kibice rzucali na murawę. Uniemożliwiło to punktualne rozpoczęcie spotkania Pucharu Polski.