Lech Poznań niespodziewanie zremisował bezbramkowo z ostatnim w tabeli Górnikiem Łęczna.
Autor: Karol Jałowiec
Już dziś o 15:30 Lech Poznań podejmie na własnym stadionie Górnika Łęczna. Spotkanie odbędzie się w ramach 26. kolejki Lotto Ekstraklasy.
Przed niedzielnym spotkaniem Kolejorz wydaje się być murowanym faworytem i wielu kibiców z z chęcią z góry dopisałoby lechitom komplet punktów. Trzeba jednak pamiętać, że ekipa Górnika Łęczna na pewno nie będzie łatwym przeciwnikiem, pomimo tego, że obecnie znajdują się na ostatniej pozycji w lidze.
We wczorajszym sparingu w drużynie rezerw między słupkami stał Miłosz Mleczko, który uchronił swoich kolegów przed stratą bramki. – Celem bramkarza na każdy mecz jest zachowanie czystego konta. Mnie się to udało, więc jestem z siebie zadowolony. – skomentował krótko po grze kontrolnej 18-latek.
Jan Bednarek, Tomasz Kędziora, Dawid Kownacki oraz przebywający na wypożyczeniu w Arce Gdynia, Dariusz Formella otrzymali powołania na mecze towarzyskie reprezentacji Polski do lat 21. Podopieczni Marcina Dorny rozegrają w marcu dwa spotkania, będące ostatnim sprawdzianem przed czerwcowymi młodzieżowymi mistrzostwami Europy. 23 marca Polacy zmierzą się w Krakowie z rówieśnikami z Włoch, a cztery dni później biało-czerwoni rozegrają mecz kontrolny w Kielcach z reprezentacją Czech.
W środowe popołudnie na bocznym boisku przy INEA Stadionie odbyło się sparingowe spotkanie pomiędzy pierwszą drużyną Kolejorza, a jego rezerwami prowadzonymi przez Ivana Djudjevicia. Trener Bjelica dał szansę pograć zawodnikom, którzy ostatnio na boisku przebywali w mniejszym wymiarze czasowym. W tym meczu nie padła jednak żadna bramka, więc nie można nazwać tego pojedynku widowiskowym.
Marcin Wasielewski zadebiutował w Ekstraklasie w meczu z Termalicą. Wówczas spędził na boisku kilka minut. – Poczułem się wtedy niesamowicie i dużo pewności siebie dał mi ten występ. Ciężką pracą doszedłem do tego, że dziś trener pozwolił mi zagrać w pierwszym składzie i cieszę się z tej szansy. Mam nadzieję, że ją wykorzystałem. – powiedział lechita po wygranym spotkaniu w Gdyni.
Rozpędzony Kolejorz nie zwalnia tempa i pokonuje kolejnych rywali. Po wygranej 4:1 nad gdyńską Arką nastroje w poznańskim obozie zdecydowanie dopisują.
Maciej Gajos pierwszy raz od prawie pół roku wpisał się na listę strzleców. Popularny Gajowy wczoraj zdobył bramkę na 1:0.
Zwycięska passa Lecha Poznań wciąż trwa. Bracia z Gdyni nie dali rady Poznańskiej Lokomotywie i zespół prowadzony wyjątkowo przez Rene Pomsa pokonał Arkę 4:1. Bramki dla Lecha zdobyli Maciej Gajos, Darko Jevtić, Dawid Kownacki i Marcin Robak. Zobacz, jak wysoko oceniliśmy grę poszczególnych lechitów. Najlepszy lechita – Darko Jevtić Średnia ocen – 7,21 Matus Putnocky – 7 Słowak między słupkami jest ogromnym atutem Lecha nie tylko w defensywie, ale również w rozgrywaniu akcji ofensywnych. Bez zbędnych przerw wznawia grę niebiesko-białych, zmuszając tym samym swoich kolegów do szybkiego nacierania na bramkę rywali. Rafał Siemaszko wdarł się w pole karne sprytnym przyjęciem…