Nie ma co ukrywać, że ostatni mecz rundy zasadniczej zapadnie na długo w pamięci wszystkich, którzy tego dnia pojawiali się w Kotle.
Autor: Karol Jałowiec
Kibole Lecha po raz kolejny pokazali, że są niekwestionowanym liderem rozgrywek i zdecydowanym faworytem do awansu do okręgówki. W meczu na szczycie pokonali Czarnych Czerniejewo. Zrobili to po raz drugi w sezonie i już do 7 punktów zwiększyli przewagę nad Orkanem Jarosławiec. Poniżej zdjęcia z niedzielnego meczu DWL.
Piąte z rzędu zwycięstwo Drużyny Wiary Lecha stało się faktem. Kibole po raz kolejny pokazali ogromny charakter, przeważając właściwie przez cały mecz. Tym samym utrzymują się na pozycji lidera i zrobili kolejny krok do upragnionego awansu do okręgówki.
Szymon Pawłowski wystąpił wczoraj w meczu ze Śląskiem od pierwszej minuty i widać było, że wraca do formy. Pomocnik Kolejorza miał kilka okazji, by wpisać się na listę strzelców.
Kolejorz wygrał wczoraj 2:0 po bramkach Kaspra Hamalainena oraz Paulusa Arajuriego i zniwelował stratę do liderującej Legii do dwóch punktów.
Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami trenerów po meczu Lecha Poznań ze Śląskiem Wrocław, który zakończył się wynikiem 2:0
Lech Poznań wygrał ze Śląskiem Wrocław 2:0 i tym samym odrobił straty do Legii. Pierwsza połowa w wykonaniu lechitów była bezbarwna. Więcej do powiedzenia mieli zawodnicy gości, którzy kilka razy zagrozili bramce Gostomskiego. Przerwa pomiędzy połowami dała bardzo dużo drużynie Lecha. Piłkarze wyszli odmienieni. W 57. minucie po dośrodkowaniu Douglasa bramkę zdobył Hamalainen. W 84. minucie, również po dośrodkowaniu Douglasa, tym razem ze stałego fragmentu gry, gola zdobył Arajuuri. Do końca meczu Lech nie odpuszczał. Licznymi sytuacjami chciał jeszcze bardziej podwyższyć wynik.
W sobotni wieczór piłkarze Lecha Poznań zagrają bardzo ważne spotkanie ze Śląskiem Wrocław. Jesienią przy alei Śląskiej było 1:1.
Karol Linetty wraca do zdrowia po kontuzji i razem z drużyną przygotowuje się do jutrzejszego meczu ze Śląskiem Wrocław.
Paulus Arajuuri w każdym meczu ma pewne miejsce w składzie i sam przyznaje, że teraz czuje się już coraz lepiej i nie martwią go dwa ostatnie mecze w wykonaniu Kolejorza.