W sobotę lechici grali mecz w ramach dziewiątej kolejki ekstraklasy, a już jutro czeka ich starcie z Wisłą w 1/16 Pucharu Polski. Krakowski zespół do Poznania przyjedzie rezerwowym składem i ma zamiar postraszyć Kolejorza – Szkoda, że Wisła nie przyjedzie w najsilniejszy składzie. Wolałabym grać z Wisłą, którą znam, a ta drużyna będzie zagadką. Na pewno będą to zawodnicy zmotywowani, chcący pokazać się trenerowi Smudzie z jak najlepszej strony. Oni nie będą mieć nic do stracenia. My jednak skupiamy się na sobie i chcemy zrobić krok do przodu w naszej grze – powiedział na przedmeczowej konferencji trener Skorża.
Autor: Karol Jałowiec
Już we wtorek pojawił się skład Wisły Kraków na spotkanie z Lechem Poznań. „Biała Gwiazda” przystąpi to meczu z Kolejorzem w mocno okrojonym składzie.
Kamil Drygas jest jedną z nielicznych jasnych postaci bydgoskiego klubu. Dla wychowanka Marcinków Kępno był to specyficzny mecz, bowiem po raz pierwszy zagrał na Bułgarskiej w drużynie gości.
Każdy kibic wybierający się na mecz zastanawiał się, jak dziś będzie? Co pokażą piłkarze? Nie ma co ukrywać, że sobotnia potyczka była pierwszym testem wierności Lechowi. Przyszli najwierniejsi, dla których wynik spotkania to drugorzędna sprawa, a najważniejszy jest herb i niebiesko-białe barwy.
Lech robił wczoraj bydgoskiego Zawiszę aż 6:2. Piątą bramkę dla Kolejorza zdobył Szymon Pawłowski. – To był dobry moment, by wypróbować taktykę, jaką chce stosować nowy trener – przyznał po meczu.
Lech rozgromił wczoraj bydgoskiego Zawiszę 6:2 i awansował na piatą lokatę w tabeli
Spokojnie z tymi zachwytami. To tylko jeden mecz i w dodatku z jednym z najsłabszych zespołów w lidze. Jasne, to samo można było o naszej drużynie powiedzieć jeszcze tydzień temu, ale potencjał personalny Zawiszy jest jednak zdecydowanie mniejszy niż Lecha.
Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami trenerów obu drużyn – Macieja Skorży i Mariusza Rumaka.
Świetne spotkanie przy Bułgarskiej oglądali kibice. Spotkanie określane było jako spotkanie dwóch trenerów – Rumaka i Skorży. Ten pierwszy jeszcze niedawno prowadził Lecha, ale tego meczu nie będzie miło wspominał. Zawisza przegrał wysoko 6:2, a gole dla Lecha zdobywali Sadajew, Lovrencics, Hamalainen, Jevtić i Pawłowski. Goście mecz kończyli w dziewiątkę po czerwonych kartkach dla Micaela i Petasza.
Na dwie godziny przed rozpoczęciem meczu Lecha z Zawiszą, Kibole wygrali Czarnymi Czerniejewo 2:1. Aspirujący do walki o awans zespół gospodarzy musiał przełknąć gorycz porażki nad zespołem, który był skuteczniejszy. Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć