Piłkarze Lecha, jak już wspominaliśmy, trenowali dzisiaj we Wronkach. Pierwszy raz od jakiegoś czasu mieli okazję trenowania na naturalnej murawie, a do tego w słońcu. Pogoda zdecydowania dopisywała. Jednak mimo ocieplenia nie wszyscy piłkarze do Wronek dojechali…
Autor: Karol Jałowiec
Lech od dawna ma problemy z częstymi kontuzjami zawodników. W ostatnich meczach trener także musiał zrezygnować z wystawienia kilku piłkarzy ze względu na ich problemy ze zdrowiem. Wszystko wskazuje jednak na to, że czują się już lepiej, bo wracają do treningów i prawdopodobnie będą do dyspozycji trenera podczas niedzielnego meczu.
10 marca wszyscy odsłońmy firanki! – apeluje Wiara Lecha na swoim profilu na facebooku. I tym samym zachęca wszystkich kibiców do wzięcia udziału w tej akcji.
Z okazji Dnia Kobiet, redakcja LechNews.pl, pragnie wszystkim Paniom złożyć serdeczne życzenia pomyślności i spełnienia marzeń, szczególnie tych związanych z „Kolejorzem”. Aby nasza wspólna pasja, jaką jest Lech Poznań nadal sprawiała nam wiele radości nie tylko na ligowych boiskach, ale także w europejskich pucharach.
Siedemnasta w całym sezonie, a druga wiosenna kolejka już za nami. Najważniejszym wydarzeniem dla nas, kibiców Lecha było zwycięstwo „Kolejorza” w Gdyni. Meczem kolejki zostały obwieszczone derby Warszawy, ale i inne spotkania były bardzo ciekawe.
Dariusz Pasieka nie może być zadowolony z wyniku spotkania. Arka przez długi czas była równorzędnym rywalem dla poznańskiego Lecha. – Bramki straciliśmy po indywidualnych błędach zawodników – przyznał opiekun gospodarzy.
Jose Mari Bakero może być zadowolony z wyniku spotkania, ale kolejny raz Lech zawiódł. – Wynik spotkania jest za wysoki i nie do końca odzwierciedla przebieg spotkania – mówił na konferencji meczowej szkoleniowiec poznańskiego zespołu.
Pojedynek Lecha z Arką przez długi czas był bardzo nudny. Tak było do 85. minuty meczu. Wtedy pierwszą bramkę zdobył Bartosz Ślusarski, a ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 0:3. „Kolejorz” po tym zwycięstwie zbliżył się do czołówki rodzimej Ekstraklasy.
Semir Štilić podczas dwóch ostatnich meczów Lecha, nie pojawił się na murawie nawet na kilka minut. Z Widzewem nie usiadł nawet na ławce rezerwowych, co nigdy, gdy był zdrowy i nie musiał pauzować za kartki, mu się nie zdarzało.
Jose Mari Bakero przestaje panować nad sytuacją w Poznaniu. Drużyna, a także styl gry, zaczyna wymykać się hiszpańskiemu szkoleniowcowi spod kontroli. I w zasadzie trudno, mimo dwóch zwycięstw w ostatnich spotkaniach, powiedzieć coś dobrego na temat tego trenera.