Lech wygrał u siebie z Jagiellonią i zamienił się z nią miejscem. Po zainkasowaniu trzech punktów, Lech jest na pozycji wicelidera. Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami trenerów po meczu.
Autor: Karol Jałowiec
Piłkarze trenera Skorży pokonali u siebie dotychczasowego wicelidera – Jagiellonię 2:0. Początek meczu nie zaczął się dobrze, ponieważ z urazem głowy z boiska musiał zejść Gergo Lovrencsics. Gdy już wszystkim wydawało się, że lechici zremisują drugi ligowy mecz z rzędu, wspaniałym uderzeniem popisał się Douglas. Złudzenia na jakikolwiek remis rozwiał Kędziora, który wykorzystał karnego i podwyższył prowadzenie lechitów. Wygraną z Jagiellonią, Lech wskakuje na pozycję wicelidera.
Już dziś o 20:30 na Inea Stadionie Lech Poznań zmierzy się z Jagiellonią Białystok. Oba zespoły grały już w tym sezonie ze sobą dwukrotnie – w lidze oraz Pucharze Polski.
Gdy Zaur Sadajew przychodził do Polski wypożyczony przez Lechię Gdańsk z Tereka Groznego, wszyscy liczyli, że w końcu eksploduje i zacznie strzelać bramki jak rasowy napastnik. Przed debiutem w Ekstraklasie, Czeczen miał bowiem na koncie tylko 9 bramek w seniorskiej piłce i nie był w stanie wywalczyć sobie miejsca w składzie Tereka Grozny. Po roku gry w kraju nad Wisłą, Zaur ma dorobek strzelonych goli już dwa razy większy. Aż 6 z 9 bramek zdobytych w Polsce Sadajew zdobył w barwach Lecha Poznań. Czeczen zawitał do Poznania po tym, gdy Łukasz Teodorczyk został sprzedany do Dinama Kijów. Lech został wtedy…
Dzisiaj wieczorem lechici zmierzą się z Jagiellonią Białystok, która obecnie plasuje się pozycję wyżej niż Kolejorz i ma jeden punkt przewagi.
Karol Linetty wrócił do zdrowia po kontuzji, przez którą stracił prawie cały okres przygotowawczy. Młody lechita pojawił się na boisku wczoraj od pierwszej minuty i otworzył wynik spotkania – Czułem się dobrze, chłopacy mi pomagali i wydawało mi się, jakbym pauzował kilka dni. Ten gol też mnie cieszy, ale bardziej zadowolony jestem z wyniku. Martwi tylko ten przestój w drugiej połowie, bo Znicz mógł wyjść na prowadzenie, ale na szczęście tego nie wykorzystali – powiedział po meczu. Po przerwie na boisku w miejsce Linettego pojawił się Djoum, ale taka decyzja padła jeszcze przed rozpoczęciem meczu – Mogłem grać więcej, ale tak zadecydował…
Dariusz Formella wyszedł wczoraj w Pruszkowie w pierwszym składzie i swój dobry występ udokumentował zdobyciem bramki.
Lechici rozbili wczoraj drugoligowy zespół z Pruszkowa 5:1 i są bardzo bliscy awansu do półfinału Pucharu Polski.
W pierwszym ćwierćfinałowym meczu ze Zniczem Pruszków Lech zwyciężył na wyjeździe 5-1 i jest jedną nogą w półfinale. – To wysokie zwycięstwo cieszy tym bardziej, że rewanż zagramy w Poznaniu i bardzo nam ten wynik ułatwia całą sytuację. Oczywiście, wszystko może się zdarzyć, ale nie możemy tego prowadzenia wypuścić z rąk- mówi po meczu 17-letni Dawid Kownacki.
Lech Poznań pokonał na wyjeździe Znicz Pruszków 5:1. Początek spotkania należał do lechitów. Szybko strzelona bramka przez Linettego zapowiadała mecz pod pełną kontrolą „Kolejorza”. W drugiej połowie do głosu doszli jednak gospodarze i zdołali wyrównać dzięki uderzeniu Jędrycha. Znicz Pruszków zaczął coraz częściej i śmielej atakować. Trener Skorża w 60. minucie zdecydował się na wprowadzenie Sadajewa i to jego gra zdecydowała o wygranej Lecha. Czeczen brał udział przy trzech bramkach, w jednej asystując Formelli, a w dwóch pozostałych wpisując się na listę strzelców. Ostatnią bramkę w doliczonym czasie gry strzelił Keita. Przewaga czterech bramek przed rewanżem w Poznaniu to pewna zaliczka…