Sztab szkoleniowy Lecha Poznań ma nie lada problem. We wczorajszym meczu z „Niebieskimi” rzutu karnego nie wykorzystał Marcin Kamiński. Na szczęście lechitów, wyegzekwowana „jedenastka” nie miała wpływu na końcowe rozstrzygnięcie spotkania, a co za tym idzie stratę jakże cennych punktów w walce o czołówkę tabeli.
Autor: Karol Jałowiec
Kasper Hamalainen wpisał się w niedzielę na listę strzelców. Było to już siódme trafienie Fina do siatki w tym sezonie.
Lech wygrał wczoraj 2:1 z Ruchem Chorzów dzięki bramkom Zaura Sadajewa oraz Kaspra Hamalainen. Tym samym lechici odrobili część strat do warszawskiej Legii i teraz oba zespoły dzielą tylko trzy oczka.
Marcin Kamiński we wczorajszym meczu z Ruchem nie wykorzystał rzutu karnego. Tak samo było jesienią, kiedy jedenastkę stopera obronił Krzysztof Kamiński.
We wczorajszym meczu z Ruchem Chorzów debiut zaliczył Jakub Serafin. 18-letni pomocnik zastąpił na boisku Darko Jevticia i ze swoich obowiązków wywiązał się przyzwoicie.
Z nowymi zasadami, z nowymi nadziejami, zaopatrzeni w flagi kibice przybyli na stadion przy Bułgarskiej na mecz Lecha Poznań z Ruchem Chorzów.
Trener Maciej Skorża może czuć się usatysfakcjonowany po meczu z Ruchem Chorzów. Przede wszystkim lechici zdobyli ważne trzy punkty, które zbliżają Lecha do czołówki, ale również swój oficjalny debiut zaliczył wychowanek Lecha Poznań, Jakub Serafin.
Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami trenerów po meczu Lech – Ruch, w którym lechici wygrali 2:1.
Lech Poznań w drugim meczu rundy wiosennej wygrał z Ruchem Chorzów 2:1 po golach Sadajewa i Hamalainena. Swój debiut w Ekstraklasie zaliczył 18-letni Jakub Serafin. W drugiej połowie na boisku pojawił się również sprowadzony w zimowym okienku Tamas Kadar. Końcowy wynik mógł być wyższy, gdyby nie zmarnowana „11” Kamińskiego. W przeciwieństwie do Lecha, chorzowska drużyna wyegzekwowała rzut karny.
Nie od dziś wiadomo, że Lech to jeden z klubów w Ekstraklasie, który ma bardzo szeroką ławkę rezerwowych. Czy taka konkurencka uzdrowicielka wpłynę na drużynę? – Na pewno konkurencja ma swoje dobre i złe strony. W szatni musimy pracować nad tym, by konkurencja była tym samym co presja, musimy mentalnie przygotować naszych zawodników do tego. To ma być mobilizacja. Okres przygotowawczy był dla nas z różnych względów dość trudny. Dla mnie największym zadaniem jest ustabilizowaniem formy graczy ofensywnych, bardzo się cieszę, że do zdrowia wrócił Zaur i mamy w ataku coraz większe pole manewru. W przypadku Gergo nie ma już…