Aleksandar Tonew został powołany na mecze reprezentacji Bułgarii. W marcu ta zagra dwa spotkania eliminacyjne. 22 marca Bułgarzy zmierzą się z Maltą, a 26 marca z Danią.
Autor: Karol Jałowiec
Kontrowersyjna decyzja sędziego związana z podyktowaniem rzutu karnego dla Lecha Poznań po ręce Seweryna Gancarczyka z Górnika Zabrze wywołała dyskusję na temat słuszności zwycięstwa „Kolejorza”. Zbigniew Przesmycki, przewodniczący Zarządu Kolegium Sędziów zanalizował tę sytuację.
Marcin Borski z Warszawy poprowadzi sobotnie spotkanie pomiędzy Lechem Poznań a GKS-em Bełchatów. Ten arbiter w tym sezonie prowadził dwa mecze „Kolejorza”. Pierwsze to wygrane z Ruchem 4:0 na inaugurację sezonu, a kolejne to wyjazdowa wygrana z Widzewem Łódź 0:1.
Łukasz Teodorczyk to jedyny piłkarz Lecha, który został powołany na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski. Jedyny z Lecha, a jeden z trzech z Ekstraklasy. Pozostała dwójka, to Jakub Wawrzyniak i Damian Łukasik z Legii Warszawa.
Łatwo jest krytykować trenera. Czasami sami na portalu to robimy i nie kryjemy się z tym. Wydaje się jednak, że niechęć do trenerów Lecha jest tak duża, że niezależnie kto nim by było, byłoby źle.
Przed rokiem w poniedziałek wielkanocny kibole pojechali do Kielc, gdzie Lech zremisował ostatecznie z Koroną 2:2. Tegoroczne święta również zapowiadają się niezwykle emocjonująco. Można nawet z czystym sumieniem powiedzieć, że jeszcze lepiej.
Zbigniew Przesmycki, szef polskich sędziów, broni arbitra, który podyktował dwa kontrowersyjne rzuty karne w meczu Górniak Zabrze z Lechem Poznań. Jego zdaniem jedenastka dla „Kolejorza” była podyktowana prawidłowo
Vojo Ubiparip zimą miał otrzymać jasny sygnał z klubu, że ten nie wiąże z nim przyszłości. Serb jednak pozostał w klubie i nadal chce przekonać sztab szkoleniowy do swoich umiejętności. Czy jednak to mu się uda?
Piłkarze Lecha nie mieli wielu okazji do wykonania rzutów karnych. Dla Lecha była to pierwsza jedenastka w tym sezonie. Częściej szanse na pokonanie bramkarza „Kolejorza” z jedenastu metrów mają rywale. Nie będziemy tutaj rozprawiać o słuszności decyzji sędziego.
O seriach wyjazdowych pisano już wiele, tak samo jak o kompromitującej w meczach przed własną publicznością. Wydaje się jednak, że status quo jest zachowany. Rywale na Lecha spinali się, gdy przyjeżdżali na Bułgarską. Robią to nadal, ale już niedługo, a może teraz, zaczną to robić, gdy „Kolejorz” będzie przyjeżdżał.