Dzisiaj na Gali Ekstraklasy na zakończenie sezonu 2010/2011 poznaliśmy zwycięzców w Kategorii Piłkarz Roku, Trener Roku, Odkrycie Roku, a także nagroda Fair Play. W głosowaniu udział wzięli trenerzy oraz kapitanowie wszystkich drużyn ligi.
Autor: Karol Jałowiec
Za nami sezon 2010/11 w polskiej Ekstraklasie. Wiemy już, kto został mistrzem, kto spadł i kto zagra w przyszłym roku w europejskich pucharach. Niestety, nie był to wymarzony sezon dla poznańskiego Lecha. A jak się potoczyła ostatnia kolejka?
Po wczorajszym meczu Lecha z Koroną Ivan Djurdević założył rzuconą przez jednego z kibiców okazjonalną koszulkę z napisem „Miała być druga Irlandia jest druga Białoruś”. Serb wsparł w ten sposób kiboli, którzy od miesiąca prowadzą protest przeciwko rządowi. Poniżej można zobaczyć zdjęcia „Djuki” w koszulce autorstwa Anny Gebler.
Lech Poznań mimo braku awansu do europejskich pucharów okazał się być najlepszą drużyną broniącą. W tym sezonie stracił on zaledwie 22 bramki. Nie był jednak tak skuteczny, jak przed rokiem i zdobył tylko 37 goli.
Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami pomeczowymi piłkarzy Lecha i Korony Kielce.
– Semir Stilić – dziękowali dzisiaj w trakcie meczu, a także po jego zakończeniu kibice Lecha. Bośniak odwdzięczył się im bramką, a także asystą w spotkaniu z Koroną Kielce. – Dzisiaj mamy kolację. Nie wiem, czy to będzie pożegnanie z klubem – mówi pomocnik „Kolejorza”.
Dzisiejszy mecz Korona Kielce przegrała aż 4:0. Okazała się drużyną o wiele słabszą od Lecha i nie potrafiła przez całe 90 minut poradzić sobie z przeciwnikiem. Co po meczu o grze swojej drużyny powiedział trener Włodzimierz Gąsior?
Lech wysoko wygrał z Koroną Kielce, ale to niestety nie dało Lechowi szansy na grę w pucharach Mimo to, lechici rozegrali dobry mecz, pokazali się z dobrej strony, a przede wszystkim zagrali skutecznie. Jak skomentował to opiekun Lecha?
W efektownym stylu piłkarze Lecha Poznań zakończyli sezon 2010/11. „Kolejorz” rozbił dziś bowiem Koronę 4:0 po golach kolejno Semira Štilicia, Ivana Djurdjevicia, Artjomsa Rudnevsa i Jakuba Wilka. Wysokie zwycięstwo jednak nie dało niebiesko-białym awansu do europejskich pucharów, choć do Jagiellonii zabrakło tylko jednego punktu.
Dzisiaj na Placu Wolności ogłoszono imiona Koziołków, które od kilku spotkań towarzyszą kibicom na stadionie przy Bułgarskiej. Od dłuższego czasu zgłaszać można było swoje propozycje na imiona, a następnie głosować na cztery wybrane przez komisję. Ostatecznie Koziołki nazywać się będą Ejber i Gzub i już podczas dzisiejszego meczu na swoich koszulkach będą mieć takie właśnie napisy.