Lech przegrał wczoraj z Zawiszą Bydgoszcz 0:1. Na dodatek lechici od 25 minuty musieli grać w osłabieniu po tym, jak czerwoną kartkę zobaczył Arnaud Djoum.
Autor: Karol Jałowiec
Lech po raz kolejny nie potrafił wygrać na wyjeździe. Wczoraj lepsza od poznaniaków okazała się ostatnia drużyna w tabeli. Zawisza Bydgoszcz wygrał 1:0.
Lech przegrał na wyjeździe z Zawisza Bydgoszcz 0:1 i stracił drugie miejsce w tabeli na rzecz Jagielloni Białystok. Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami trenerów po meczu.
W 24. kolejce zmagań w T-Mobile Ekstraklasie Lech poległ z Bydgoskim Zawiszą na wyjeździe. Podopieczni byłego trenera Lecha wbili piłkę do bramki Macieja Gostomskiego jednokrotnie, a lechici nie byli na to wstanie odpowiedzieć nawet jednym golem. Najpierw w pierwszej połowie sytuację na strzelenie gola miał Zaur Sadajew, w drugiej połowie Czeczen znów znalazł się w sytuacji sam na sam, a pod koniec meczu w poprzeczkę trafił jeszcze Gergo Lovrencsics- nie ma znaczenia kiedy się pojawiają dobre okazję na strzelenie bramki. Mogą się pojawić w pierwszych minutach i w 90. minucie- to nie ma znaczenia. My jesteśmy zobowiązani je wykorzystywać. Udało…
Lech Poznań przegrywa w Bydgoszczy z Zawiszą 1:0. Sytuacja „Kolejorza” skomplikowała się po kontuzji Arajuuriego i drugiej żółtej kartce Djouma, który w 24. minucie musiał opuścić boisko. Przewaga Zawiszy rosła z minuty na minutę. W 33. minucie bramkarza Lecha pokonał Barisić. W drugiej połowie widać było bezradność lechitów. Pod koniec meczu „Kolejorz” chciał wywieść chociaż jeden punkt z Bydgoszczy, jednak żaden strzał nie wpadł do bramki Sandomierskiego. Przegraną z Zawiszą, Lech przerywa passę siedmiu meczów bez porażki.
Dla wielu niedzielny wieczór jest zarezerwowany od czasów… w zasadzie to od kiedy pamiętają. Siadają wygodnie w fotelu przed telewizorem, pasów nie zapinają, bo Liga+Extra jest o naszej rodzimej Ekstraklasie. Podziwiają wyczyny Turbokozaka, zaglądają do Ligi od kuchni i wsłuchują się w zazwyczaj kontrowersyjne uwagi pana Sławka odnośnie sędziowania. Jednak, jak zaznacza trener Skorża, gdy zaczynają się naciski ze strony telewizji (szczególnie ze strony tego programu), to znaczy, że liga wchodzi w decydującą fazę.
Już dziś lechici zmierzą się z ostatnią ekipą Ekstraklasy, Zawiszą Bydgoszcz. Łatwo na pewno nie będzie, ale czas przełamać passę na wyjazdach i zdobyć trzy punkty.
Kolejny rywal lechitów, bydgoski Zawisza plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli, jednak na wiosnę nie stracił jeszcze gola – To będzie ciężki mecz, każdy trener powie swojej drużynie, że ważne jest to, żeby wygrać, ale my nie martwimy się o to jak zagra Zawisza. Musimy skoncentrować się na swojej grze, zagrać dobrze i przywieźć tu trzy punkty – mówi obrońca Barry Douglas. W ostatnim meczu z Jagiellonią Białystok to właśnie Szkot otworzył wynik, strzelając z rzutu wolnego – Nie sądzę, aby strzały z dystansu były dobre, ale cały tydzień pracowaliśmy nad planem na najbliższe spotkanie. Nie chodzi o to…
Jutro lechici zmierzą się z Zawiszą Bydgoszczą, który plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli. Jesienią na INEA Stadionie mecz zakończył się wynikiem 6:2.
W przyszłą niedzielę lechici zmierzą się z warszawską Legią na INEA Stadionie, a wspierać będzie ich ponad 40 tysięcy kibiców.